Lata 30 XX wieku, Włochy... Rozwój kina, motoryzacji i mody. Wybuch kobiecego seksapilu... A to wszystko w otoczce akcji rodem z Ojca Chrzestnego... Zapraszamy do rejestracji!
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Cmentarz

Go down 
AutorWiadomość
Oliver Bung
Admin
avatar

Wiek : 31
Zawód : Malarz
Pochodzenie : Sallvy, Włochy
Liczba postów : 168

PisanieTemat: Cmentarz   Nie Lis 14, 2010 11:57 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sincityworld.forumpolish.com
Jesion

avatar

Wiek : 56
Zawód : Kapłan (Ksiądz)
Pochodzenie : Rzym
Liczba postów : 41

PisanieTemat: Jesienna melancholia   Wto Sty 28, 2014 11:25 pm

Usiadłem na ławce na cmentarzu przy niewielkim świeżym grobie gdzie stało kilka zniczy i wazon z kwiatami. Zamyślony przebierałem w niewielkiej szkatułce w której były umieszczone kartki , listy fiszki. To były życzenia, które otrzymałem od ludzi rok temu . Zacząłem po cichu odczytywać teksty poszczególnych listów. Z czasem do oczu spływały krople łez.
„ Chciałbym otrzymać propozycję pracy . Od dwóch lat się staram , proszę i nie mogę znaleźć , ojciec znów zaczął pić , proszę pomóż mi”.

„ Chcielibyśmy kupić mieszkanie. Ciasno jest u moich Rodziców dwa pokoje z kuchnią i łazienką. Gromadka dzieci, jestem Ojcem….”

„ Mam wspaniałą Rodzinę. Jestem bardzo szczęśliwy . Wskrzeszaj , co dnia te chwile radości . Chciałbym Ciebie wspominać równie mile jak lata poprzednie „…Udało mi się. Wszystkie dni , kiedy panowałem wypełnione były radością”…delikatny uśmiech pojawił się na mojej twarzy kiedy odczytałem ten liścik .

„ Proszę Ciebie, żebym zdał wszystkie egzaminy, ukończył studia , dostał Dyplom”…też się udało.

- Czuwałem przy nich wszystkich w sierocińcu, a on sam na to zapracował. Wiem, że nigdy mnie nie zapomni ..

„ Przez wiele lat żyję w biedzie. Straciłem wszystko , cały dorobek swojego życia. Mój dom spłonął. Tułam się po świecie, szukam swojego miejsca, pomocnych dłoni . Nieraz dostanę filiżankę ciepłej herbaty, talerz zupy . Odzież otrzymałem od zupełnie obcy mi ludzie. Pozwól mi znaleźć kogoś, kto mnie przyjmie pod swój dach. Ciężko pracuję, zarabiam trochę. W mroźne dni siadam w ławce w Kościele . Modląc się czuję ciepło..”
- Tak, i temu człowiekowi pomogłem. Dalsza Rodzina przyjęła Jego pod swój dach…

„Moja żona od lat zmaga się z ciężką chorobą. Troje dzieci .. jesteśmy bezradni. Ja tylko proszę o ulgę w Jej cierpieniu…żeby wstała, poszła na spacer”.
- Nie dałem rady jej pomóc…. Kobieta nadal leży i cierpi. Przepraszam…

„ Chciałbym, aby mój synek, wyzwolił się z ciężkiej choroby. Nie, nie skarżę się. Opieka nad nim nie sprawia mi problemu. Tylko niemoc tak bardzo dokucza. Chciałabym dostrzec uśmiech dziecka , zobaczyć jak biega. ”
i łzy popłynęły po mojej zmarszczonej twarzy . Ta Rodzina nie doczekała tych chwil. Dobry Bóg zabrał ich synka do swojego domu. Pozostała pustka, cisza i wielki smutek…Rodzice tego dziecka nie zapomną mnie nigdy. Będą mnie wspominać zawsze z wielkim bólem. Nie chciałem, aby to właśnie tak było.

W wielu sprawach udało mi się wspierać, pomagać. W wielu nie dałem rady bo taka kolej życia…życia z woli Boga , który decyduje o naszych losach . Do niego rozmawiajcie , powierzajcie radości i smutki. Wysłucha Was, tej szczerej rozmowy w zaciszu , z otwartym sercem na każdego…Nie wszystko pewnie znowu się spełni…i nie pytajmy dlaczego. Pewnie tak być musi. Ślijcie swoje marzenia, próbujcie…i wierzcie w ich moc .
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Cmentarz
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Cmentarz
» Stary Cmentarz
» Cmentarz w Ohlsdorfie
» Cmentarz
» Cmentarz Wagańkowski

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Anchor City :: Obrzeża miasta :: Kościół pod wezwaniem św. Judy-
Skocz do: