Lata 30 XX wieku, Włochy... Rozwój kina, motoryzacji i mody. Wybuch kobiecego seksapilu... A to wszystko w otoczce akcji rodem z Ojca Chrzestnego... Zapraszamy do rejestracji!
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Wnętrze kościoła

Go down 
AutorWiadomość
Oliver Bung
Admin
avatar

Wiek : 32
Zawód : Malarz
Pochodzenie : Sallvy, Włochy
Liczba postów : 168

PisanieTemat: Wnętrze kościoła   Nie Lis 14, 2010 11:55 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sincityworld.forumpolish.com
Jesion

avatar

Wiek : 57
Zawód : Kapłan (Ksiądz)
Pochodzenie : Rzym
Liczba postów : 41

PisanieTemat: Modlitwa z wiernnymi    Sro Lis 24, 2010 1:28 am

Powolnym krokiem wyszedłem z zachrystii stanąłem przy ołtarzu rozejrzałem się po kościele i jak zwykle było widać same kobiety i starców.

- Bóg zesłał nam syna swego aby umarł i cierpiał za nasze dusze które teraz błąkają się po ciemnych ścieżkach tego świata.

Podniosłem w górę ręce mówiąc.

- Uklęknijmy i pomódlmy się za rodziny nasze, za synów córki ojców, którzy teraz błądzą wśród grzechu pierworodnego niech będzie błogosławiony Pan na wieki wieków Amen

Kiedy ludzie uklęknęli zacząłem prowadzić modlitwę

-Wierzę w jednego Boga, * Ojca Wszechmogącego, * Stworzyciela nieba i ziemi, * wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. * I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, * Syna Bożego Jednorodzonego, * który z Ojca jest zrodzony * przed wszystkimi wiekami. * Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, * Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. * Zrodzony a nie stworzony, * współistotny Ojcu, * a przez Niego wszystko się stało. * On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba.

W czasie wypowiadania tych słów podszedłem do ławek z brzegu odwróciłem się w stronę ołtarza i modliłem się razem z wiernymi.

-I za sprawą Ducha Świętego * przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem. * Ukrzyżowany również za nas, * pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany. * I zmartwychwstał dnia trzeciego, * jak oznajmia Pismo. * I wstąpił do nieba; siedzi po prawicy Ojca. * I powtórnie przyjdzie w chwale * sądzić żywych i umarłych, * a Królestwu Jego nie będzie końca. * Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, * który od Ojca i Syna pochodzi. * Który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę; * który mówił przez Proroków. * Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół. * Wyznaję jeden chrzest na odpuszczenie grzechów. * I oczekuję wskrzeszenia umarłych. * I życia wiecznego w przyszłym świecie. Amen.

Po tych słowach wstałem z ławki mówiąc.

- a teraz usiądźcie wygodnie w ławkach pan błogosławi w czasie każdej modlitwy .

Stałem przed nimi i głosiłem słowo Boże mówiąc te słowa

- Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą występnych, nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie siada w kole szyderców, lecz ma upodobanie w Prawie Pana, nad Jego Prawem rozmyśla dniem i nocą.
Jest on jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą, które wydaje owoc w swoim czasie, a liście jego nie więdną: co czyni, pomyślnie wypada.
Nie tak występni, nie tak: są oni jak plewa, którą wiatr zamiata.
Toteż występni nie ostoją się na sądzie ani grzesznicy - w zgromadzeniu sprawiedliwych, bo Pan uznaje drogę sprawiedliwych, a droga występnych zaginie.

-Pan wyciąga do nas swe dłonie a my odrzucamy dobroć którą nam daje, więc drodzy bracia i siostry nie bójcie się bo pan jest w nas i czuwa nad nami jak pasterz który w dzień i w nocy pilnuje swego stada, idźcie i nawracajcie niech słowo boże przeniknie te mury i dotrze do najtwardszych serc, które boją się pojednania z Bogiem, tak moi drodzy ten kto nie ma Boga w sercu nie ma życia a ten co nie ma życia wiecznego nie może wejść do królestwa Bożego a teraz uklęknijmy i na zakończenie zaśpiewajmy.

Kobiety i starcy zaczęli głośno śpiewać, po zakończeniu mszy udałem się do zachrysti gdzie zacząłem czytać w spokoju brewiarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jesion

avatar

Wiek : 57
Zawód : Kapłan (Ksiądz)
Pochodzenie : Rzym
Liczba postów : 41

PisanieTemat: Re: Wnętrze kościoła   Wto Lis 30, 2010 2:17 am

Wstałem z krzesła zamknąłem pismo święte po czym spojrzał na zegarek i leniwym ruchem ręki odłożył testament na półkę, po czym wszedł do kościoła, rozglądnął się po ogromnym pomieszczeniu, gdy nagle za pleców usłyszał gruby ciężki głos,

-Proszę księdza przybyłem z godnie z umową.

Odwróciwszy się do Tęgiego wąsatego mężczyzny rzekłem.

- Co pan myśli o złotych ozdobach obrazów i figur oraz o koronie Matki boskiej z diamentami .

Grubawy mężczyzna zastanowił się chwilę, po czym powiedział.

- Są sporo warte a po co ksiądz się o to wypytuje.

Bez wahania odpowiedziałem mu na pytanie.

- Chcę to wszystko sprzedać i zamienić na coś mniej bogatego, duży ogromny krzyż w zupełności by tu starczył.

Zaskoczony odpowiedzią mężczyzna coś wyjęknął z siebie.

- Ależ proszę księdza tak nie można, co by powiedzieli księdza przełożeni no i parafianie.
Ruszyłem obojętnie ramionami , ze spokojem w głosie odpowiedziałem.

- Powiem im że Matka Boża mi pozwoliła sprzedać te drobiazgi a pieniędzy przeznaczyć na jedzenie oraz ubrania dla najuboższych, bo przecież zimnym figurom, obrazom się one nie przydają a przytułek dla dzieci będzie miał z tego większy pożytek.

Rozglądnąłem się po kościele i wskazując ręką powiedziałem.

-Tam gdzie są obrazy z drogą krzyżową zamienimy na małe krzyże z drewna no i zamówię małą figurkę która będzie stały zamiast tej dużej , a i obraz Matki boskiej przewiesimy z zachcrystji tutaj, więc niech pan powoli bierze się do pracy a ja zajmę się swoimi sprawami.

Uprzejmie pan tylko pokiwał głową i powoli zaczął przeglądać obrazy i figury ze złotymi i diamentowymi motywami.

Powoli poszedłem na zaplecze wyjąłem z kącika miotłę po czym wróciwszy do kościoła i zacząłem zamiatać.

Po 30 minutach grubawy mężczyzna odwrócił się w moją stronę i z uśmiechem powiedział.

- Wyceniłem to na parę tysięcy , od razu po odliczeniu tej sumy która ma być na krzyż i figurę świętego.

Przestałem zamiatać, spojrzałem na mężczyznę mówiąc.

- To kiedy pański przełożony może dąć pieniądze.

Grubawy mężczyzna bez wahania szybko odpowiedział.

- Biskup przewidział taką sytuację, mogę dać je teraz jeśli to księdza zadowoli a obrazy i figurę zabierzemy za jakąś godzinę tylko pójdę po pieniądze i hopaków.

Mężczyzna wyszedł z kościoła i po chwili wrócił z walizką w ręku a wraz z nim pięciu mężczyzn.

- Proszę księdza oto pieniądze.

Podał mi walizkę z pieniędzmi, po czym spokojnie się zapytałem.

- To gdzie zabieracie obrazy i figurę.

Mężczyzna z przyciszonym głosem odparł.

- Do kaplicy w Luwr będą to dary dla tamtejszej parafii od naszego Biskupa.

Spojrzałem ostatni raz na obrazy i posąg Matki Boskiej po czym odwróciłem się w stronę wyjścia głównego mówiąc.

- A kiedy dowiozą krzyż.

Mężczyzna spokojnie odparł, kiedy zacząłem znów zamiatać posadzkę w kościele.
-Posąg i Krzyż będą za dwa dni wszystko z ciemnego dębu lub Mahoniu.

Nic nie odpowiedziałem , trzymając miotłę w ręku i walizkę odczekałem trochę czasu aż wszyscy wyjdą z kościoła po czym, odłożyłem miotłę na miejsce zamknąłem dom Pana i z walizką z pieniędzmi poszedłem do przytułku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jesion

avatar

Wiek : 57
Zawód : Kapłan (Ksiądz)
Pochodzenie : Rzym
Liczba postów : 41

PisanieTemat: Re: Wnętrze kościoła   Pią Gru 10, 2010 1:46 am

Wszedł do kościoła przyżegał się do pustego ołtarza czekającego na nowy krzyż po czym ruszył w stronę plebani do swojego małego mieszkanka mówiąc.

-Panie ty jesteś dobrocią i nadzieją ci którzy podnoszą rękę na brata swego grzeszą lecz kiedy brat brata zabija grzeszy, Panie miłosierny i litościwy, przewodniku utrapionych, dopomóż swym sługą aby w obronie drugiej istoty ludzkiej nie tracili wiary nadzieją oraz hardość ducha i wytrwałości bądź im tarczą, zbroją która ich ochroni przed nieprzyjaciółmi.

Po tych słowach wyszedłem z kościoła na zachrystjię a z stamtąd drzwiami do plebani.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jesion

avatar

Wiek : 57
Zawód : Kapłan (Ksiądz)
Pochodzenie : Rzym
Liczba postów : 41

PisanieTemat: Re: Wnętrze kościoła   Pon Gru 13, 2010 3:40 pm

Po dwóch godzinach Krzyż, figura świętego, oraz, małe krzyżyki które oznaczały drogę krzyżową, były już na swoim miejscu, figura miała 1 metr wysokości i stała w przedniej kruchcie kościoła tam gdzie wierni zapalali świece różnych intencjach, natomiast krzyż stał po środku za ołtarzem miał koło 5 metrów z ciemnego mahonia, rozejrzałem się do o koła po czym odpowiedziałem do Michaela.

-Weź i ustaw tablicę ogłoszeń, napisz tam że.
Zacząłem wymieniać w punktach

-1 Zabrania się jakiego kol-wiek handlu na terenie kościoła w kościele i w krypcie kościelnej

I znów usłyszałem jego ale, tylko ze spokojem się uśmiechnąłem nie odwracając się do niego.

-Ale proszę księdza jak to a gazety i świece oraz pocztówki i inne

Odpowiedziałem ze spokojem w głosie.

-Jak nasz najświętszy Jezus wyganiał handlarzy ze świątyni to ja będę czynił to samo koniec robienia interesów na tej poświęconej przez Boga ziemi, nie będziemy jak inni sprzedawać Boga za pieniądze koniec z tym a do biskupa sam napiszę żeby mi tu nie przesyłał żadnych gazet i tym podobnych jedynie może Pisma święte, modlitewniki różańce oraz medaliki i krzyżyki to się przyda dzieciom do komunii ludziom, którzy tego nie mają i zapamiętaj to, za darmo.

-2 Ogłoś że zbieranie na tacę nie będzie jeśli ktoś chce dać na re mąt kościoła to niech da towary potrzebne do tego oraz zapewni ludzi, a wszystkie listy z takimi rzeczami związane niech wrzucając do skrzynki w kruchcie.

Kiedy coś chciał powiedzieć to tylko podniosłem w górę palec i mu przerwałem.

-3 Msza święta będzie w niedzielę tylko o 11:30 jeśli ktoś nie będzie mógł być to będę u siebie żeby takim osobom dać ciało Chrystusa i ich pobłogosławić na następny tydzień.

-4 W tą niedziele odbędzie się poświęcenie najświętszego Krzyża i figury naszego patrona.

-5 Spowiedź święta będzie odbywać się indywidualnie, w twarzą w twarz koniec chowania się za kratami czy w budkach, będę spowiadał ich w czasie spaceru, przy kawie, w czasie treningu, trzeba rozmawiać z ludźmi Michaelu a nie tylko klepać im regułki.

Po tych słowach odwróciłem się do niego z uśmiechem.

-A teraz zajmij się naszym ogrodem a ja zacznę tu sprzątać.

Po czasie wyjąłem z kantorka szczotkę, ścierkę dwa wiadra jedne z woda i zacząłem zamiatać oraz myc posadzkę w kościele i przecierać ławki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jesion

avatar

Wiek : 57
Zawód : Kapłan (Ksiądz)
Pochodzenie : Rzym
Liczba postów : 41

PisanieTemat: Re: Wnętrze kościoła   Pon Gru 20, 2010 1:36 am

Po po 7 godzinach zakończyłem sprzątać dom Boży, zmachany usiadłem w ławce oglądnąłem się do o koła obserwując lśniący czysty Kościół, wstałem zabrałem brudne ścierki, wiadra ze śmieciami z brudną wodą oraz miotły, wychodząc przyżegałem się i przy kościele wywiesiłem ogłoszenie.

[ Potrzebna choinka na święta, Proszę zgłosić się w tej sprawie do Księdza Francisco z góry dziękuję]

Wróciłem do zachrystji gdzie czekało na mnie spora gróbka osób która chciała się wyspowiadać, odłożyłem do schowka wyczyszczone miotły, ścierki i wiadra po czym zacząłem po kolej spowiadać robiąc kółka do o koła kościoła, w połowie opadłem z sił i spowiadałem już przy kościele na schodach popijając herbatę, nie miałem już siły na żadne spacery, zeszło porządne 3 godziny po których postanowiłem wrócić do plebani.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jesion

avatar

Wiek : 57
Zawód : Kapłan (Ksiądz)
Pochodzenie : Rzym
Liczba postów : 41

PisanieTemat: Re: Wnętrze kościoła   Sro Gru 22, 2010 1:14 pm

Pełen kościół ludzi którzy odmalowywali i naprawiali stare ławki oraz przygotowywali świątynie na święta w ramach pokuty.

-Bracie Francesko przybyliśmy z odsieczą wspomóc brata w pracy

Usłyszałem za plecami głos młodzieńca, kiedy się odwróciłem zauważyłem grupę młodzieży z tutejszego sierocińca.

- witam serdecznie a wszyscy byli u spowiedzi czy nie.

Z chórem odpowiedzieli równo .

-Tak u Ojca Matteo

Po czym wyprowadziłem ich na dwór mówiąc wy zajmiecie się czymś innym, potrzebuję scholi lub chóru będziecie śpiewać.

Rozległy się śmiechy i poszturchania wyśmiewali się nawzajem, po czasie rozdałem im śpiewniki i zaprowadziłem ich do kościoła żeby mogli trochę potrenować a sam zacząłem jeszcze spowiadać nowo to przybyłe osoby.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jesion

avatar

Wiek : 57
Zawód : Kapłan (Ksiądz)
Pochodzenie : Rzym
Liczba postów : 41

PisanieTemat: Re: Wnętrze kościoła   Pon Gru 27, 2010 4:56 pm

Po dwóch ciężkich dniach przygotowań świątyni do uroczystości udało się odnaleźć tymczasowego organistę który będzie grał na mszy poświęcenia krzyża która ma odbyć się na pasterce a jeszcze tego samego wieczora grupa osób przywiozła ogromną choinkę ze z żłóbkiem która ozdobiła swym pięknem cały Kościół.

Wszystko do mszy było idealnie przygotowane Kościół był pełen wiernych których co niedziele się nawet nie widziało na mszy ale cóż uczynić.

Cała msza rozpoczęła się z wyjściem procesji z zachrystji pod najświętszy Krzyż, organista grał i śpiewał wraz z ludem.

- Bóg się rodzi, moc truchleje, Pan nie biosów obnażony; Ogień krzepnie, blask ciemnieje.....

Po uklęknięciu przed krzyżem i o danie pokłon Bogu Ojcu wszechmogącemu zacząłem

- Bóg powstają, i niech się rozproszą nieprzyjaciele Jego, i ci, którzy go nienawidzę uciec od Jego obecności. Jak dym znika, niech znika, a jak wosk topnieje z obecności ognia, więc niech giną demony z obecności tych, którzy kochają Boga i którzy podpisali się znakiem krzyża i powiedzieć, w radości: Bądź pozdrowiona, najcenniejsze i ożywiającego krzyża Pana, bo Ty drivest od demony mocą Pana naszego Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego na ciebie, który zszedł do Hadesu i gwałcona na mocy diabła, i dał nam ciebie, jego czcigodny krzyżu, dla ruszeniem wszystkich wrogów.O najcenniejsze i ożywiającego Krzyża Panie, pomóż mi, z naszej Matki Bożej, Maryi Matki Bożej i wszystkich świętych na przestrzeni wieków. Amen.

- Amen.

Cała procesja wstała kapłanów kleryków i ministrantów a wraz z nami lud, organista zaczął grać i śpiewać wraz z ludem -Cicha noc, święta noc! Pokój niesie ludziom wszem,
a u żłóbka Matka Święta ......, kiedy szlem w procesji drogą krzyżową w stronę żłobka wypowiadając słowa.

-Panie, Ty dla nas byłeś ucieczką z pokolenia na pokolenie. Zanim góry narodziły się w bólach, nim ziemia i świat powstały, od wieku po wiek Ty jesteś Bogiem.

Po Poświęceniu Krzyża i drogi Krzyżowej procesja dotarła pod żłóbek, uklęknąłem a wraz zemną cały lud który znajdował się w kościele, wypowiedziałem te słowa.

-W taką noc jak ta odmieniły się losy świata, Bóg wszechmogący się narodził aby objawić nam swą dobroć sprawiedliwość i potęgę, te małe dziecię które narodziło się na zwykłym sianie wśród bydła, z najmniejszych i najuboższych wywyższony ponad wieki wieków amen

Po tym krótkim przemówieniu wstaliśmy i poszliśmy do ołtarza gdzie rozpoczęliśmy obrzędy
- W imię Ojca i Syna, i Ducha Świę­tego.

Wszyscy: -Amen.

- Miłość Boga Ojca, łaska naszego Pana Jezusa Chrystusa i dar jedności w Duchu
Świętym niech będą z wami wszystkimi.

Wierni odpowiedzieli - I z duchem twoim.

-Uznajmy przed Bogiem, że jesteśmy grzeszni, abyśmy mogli z czystym sercem złożyć Najświętszą Ofiarę.

Wszyscy jak jeden mąż zaczęli mówić - Spowiadam się Bogu wszechmogą­cemu i wam, bracia i siostry, że bardzo zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem, i za­niedbaniem: moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Przeto błagam Naj­świętszą Maryję, zawsze Dziewicę, wszyst­kich Aniołów i Świętych, i was, bracia i sio­stry, o modlitwę za mnie do Pana Boga na­szego.

- Niech się zmiłuje nad nami Bóg wszechmogący i odpuściwszy nam grzechy doprowadzi nas do życia wiecznego.

Wierni głośno odrzekli - Amen.

Po tych słowach wzniosłem lekko głowę w górę i zacząłem mówić, a za mną zaczęli powtarzać ludzie.
-Panie, zmiłuj się nad nami.
- Chryste, zmiłuj się nad nami.
- Panie, zmiłuj się nad nami.

W tym samym czasie kiedy odmawiam modlitwę przed pismem świętym ludzie zaczynają mówić -Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli. Chwalimy Cię. Błogosławimy Cię. Wielbimy Cię. Wysła­wiamy Cię. Dzięki Ci składamy, bo wielka jest chwała Twoja. Panie Boże, Królu nie­ba, Boże, Ojcze wszechmogący. Panie, Synu Jednorodzony, Jezu Chryste. Panie Boże, Baranku Boży, Synu Ojca. Który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami. Który gładzisz grzechy świata, przyj m błaganie na­sze. Który siedzisz po prawicy Ojca, zmiłuj się nad nami. Albowiem tylko Tyś jest świę­ty Tylko Tyś jest Panem. Tylko Tyś Naj­wyższy, Jezu Chryste. Z Duchem Świętym w chwale Boga Ojca. Amen.




[ Do do kończenia ]

[b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wnętrze kościoła   

Powrót do góry Go down
 
Wnętrze kościoła
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Anchor City :: Obrzeża miasta :: Kościół pod wezwaniem św. Judy-
Skocz do: