Lata 30 XX wieku, Włochy... Rozwój kina, motoryzacji i mody. Wybuch kobiecego seksapilu... A to wszystko w otoczce akcji rodem z Ojca Chrzestnego... Zapraszamy do rejestracji!
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Komisariat

Go down 
AutorWiadomość
Oliver Bung
Admin
avatar

Wiek : 32
Zawód : Malarz
Pochodzenie : Sallvy, Włochy
Liczba postów : 168

PisanieTemat: Komisariat   Nie Lis 14, 2010 11:43 pm

Miejsce gdzie składa się zeznania, donoszenia i tym podobne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sincityworld.forumpolish.com
Cesare Archiaco

avatar

Wiek : 40
Zawód : Inspektor policji
Pochodzenie : Anchor City
Liczba postów : 30

PisanieTemat: Re: Komisariat   Pią Lis 19, 2010 11:33 pm

Cesare wyjął ostatnią kartkę z maszyny do pisania i jeszcze raz przeczytał ją cicho pod nosem. Wszystko wyglądało dokładnie tak, jak powinno. Z cichym westchnieniem ulgi dołączył arkusz do pozostałych i włożył do papierowej teczki. Tak – był pedantem, wszystko dopracowywał w najmniejszym szczególe, a już sam raport, który miał trafić do rąk komisarza musiał być naprawdę dobry.

Mężczyzna rozprostował plecy i wstał od biurka. Pomieszczenie było tak małe, że wystarczyło dać krok, by znaleźć się tuż przy oknie. Odchylił żaluzję i wyjrzał na ruchliwą ulicę. Dawno minęła czwarta po południu, a on wciąż tkwił w pracy i właśnie w tym momencie pomyślał o zajrzeniu do rodziny. Matka z pewnością już zaczyna strzelać garami, manifestując w ten sposób swoje niezadowolenie z nieobecności syna, a ojciec szeleścił gazetą, manifestując w ten sposób swoje pragnienie ciszy.

Cesare wyszedł na korytarz i skinął na sekretarkę, która strzeliła na niego ciemnymi oczami, a potem mało dyskretnym ruchem, poprawiła włosy.
- To dla komisarza – podał kobiecie teczkę z raportem na temat odzyskanych samochodów, tych, skradzionych przez ostatni rok. Ostatnie pięć znalazło się jakimś dziwnym trafem w ciągu minionych siedmiu dni. Cud, inaczej nie dało się tego nazwać. Cud, ale tylko dla postronnego obserwatora. Komisarz z pewnością zdawał sobie sprawę, że to magiczne odzyskanie aut odbyło się przy niewymiernej pomocy mafii. Ale o tym nikt głośno nie mówił.
- Idę do domu. Do jutra – rzucił w eter, jakby zupełnie nie do jednej sekretarki, ale do całego ich tabunu i wyszedł z budynku, w którym mieścił się komisariat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Berenice Forgione

avatar

Wiek : 35
Zawód : Właścicielka restauracji Eterna Seduttrice
Pochodzenie : Mediolan
Liczba postów : 29

PisanieTemat: Re: Komisariat   Wto Lis 23, 2010 6:20 pm

Na komisariat postanowiła przyjść na godzinę przed otwarciem restauracji, co nie wzbudziło w niej wielkiego entuzjazmu, choć sama wiadomość od inspektora była jej całkiem na rękę. Sama zamierzała odegrać rolę uczciwej obywatelki, której udało się dowiedzieć kilka istotnych informacji o mafii i dlatego postanowiła powiadomić o nich władzę.

W komisariacie było nieco duszno mimo wczesnej godziny i oczywiście ruchliwie, ale nie w taki sposób, jaki lubiła. Ruch tutaj, a ruch w Eternie to dwie bardzo rozbieżne sytuacje. Podeszła do biurka, przy którym siedziała ładna kobieta o nieco bujniejszych, bardziej włoskich kształtach niż Berenice i przywitała się grzecznie, aczkolwiek chłodno.
- Nazywam się Forgione. Byłam umówiona na spotkanie z inspektorem Archiaco.
Kobieta zmierzyła ją raczej mało przychylnym wejrzeniem, ale na Berenice nie zrobiło to żadnego wrażenia.
- Jest u siebie?
- Wyszedł na chwilę – otrzymała suchą odpowiedź. – Proszę na niego poczekać.
Kobieta pokazała jej rząd krzeseł pod oknem, gdzie siedziało już kilku interesantów.
- Dziękuję – pani Forgione odwróciła się na pięcie, ale nie usiadła. Pięknie, nie dość, że zgodziła się na to niespodziewane spotkanie, to jeszcze musi czekać. Cesare chyba żartuje?

Już miała wyjść na ulicę, kiedy zobaczyła znajomą sylwetkę policjanta, który właśnie szedł długim korytarzem, niosąc dwa kubki, sądząc po zapachu, z kawą, a pod pachą ściskając papierową teczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cesare Archiaco

avatar

Wiek : 40
Zawód : Inspektor policji
Pochodzenie : Anchor City
Liczba postów : 30

PisanieTemat: Re: Komisariat   Pon Lis 29, 2010 12:13 am

Po wyjściu pani Forgione i załatwieniu kilku istotniejszych spraw na komisariacie postanowił sam udać się na patrol, a właściwie przyłączyć się do swoich kumpli - Maffucci i Ponterio, po przecież w pojedynkę nie wolno było patrolować.
Nie zdążył zamknąć za sobą drzwi, kiedy podbiegł do niego Silvio i mruknął:
- Jedziesz z nami do włoskiej dzielnicy? Cholera, jakaś strzelanina. Chłopaki z trzeciego i siódmego już tam jadą.

Nie zastanawiał się nawet sekundy, sprawdził tylko czy broń dobrze leży pod kurtką i skinął na Elenę.
- Przekaż komisarzowi, że pojechaliśmy do włoskiej. I dzwoń po ludzi, żeby zastąpili policjantów z trzeciego i siódmego. Natychmiast – wskazał gwałtownym ruchem na telefon i niemal równocześnie z Silvio wypadł na dwór, gdzie słońce niemiłosiernie już dopiekało.

- Strzelanina w biały dzień? Do końca ich pojeb... – Emilio, który siedział już za kierownicą, zdusił pod nosem przekleństwo i wyrzucił przez otwarte okno wykałaczkę, wyjętą przed chwilą z kącika ust. Pozostali dwaj mężczyźni wskoczyli na wolne siedzenia i samochód ruszył, wznosząc przy tym tumany pyłu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nathaniel Quayle

avatar

Zawód : Zabójca
Pochodzenie : NY, USA
Liczba postów : 26

PisanieTemat: Re: Komisariat   Pią Gru 10, 2010 10:43 pm

Zanim wraz z inspektorem pojawili się „odbić” Ariannę, nie zapomniał też wziąć jej walizki. Następnie skorzystał z pocztowej budki telefonicznej prawie usytuowanej w niedalekiej odległości od ich celu. Przeprowadził dość krótką rozmowę a następnie oparł się o samochód i zapalił papierosa. Nasunął kaszkiet głębiej i czekał. Niedługo, bowiem nagle wyrosła przed nim postać i brutalnie pozbyła się dopiero zaczętego papierosa. Po czym niczym wodospad zalał go szereg pytań. W końcu wpakowując ją do samochodu zauważając.

- A daj mi ty święty spokój. Nie rozumiem połowy słów, które do mnie kierujesz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cesare Archiaco

avatar

Wiek : 40
Zawód : Inspektor policji
Pochodzenie : Anchor City
Liczba postów : 30

PisanieTemat: Re: Komisariat   Pią Gru 10, 2010 11:01 pm

- Proszę dokumenty przyjęcia – Arciaco chciał się dowiedzieć, jakim cudem kobieta, którą Gotti zabrał na posterunek nagle trafiła za kratki.
- ...
- Daj mi dokumenty.
- Nie ma.
- Nie ma dokumentów przyjęcia aresztowanej na nasz posterunek? Proszę cię, sam możesz być... niedokładnym, pozbawionym wszelkich zasad pracownikiem, ale papiery każdej osoby zamkniętej w celach policji mają trafiać do archiwum do raportu końcowego.

Cesare był znany ze swojej skrupulatnej, papierkowej roboty, niektórzy nawet robili sobie z tego powodu żarty, ale jego to mało obchodziło. Wyszedł wściekły przed posterunek i spojrzał jak pani doktor nawet na chwilę nie pozwala dojść do słowa agentowi, więc nie zamierzał się wtrącać w ich sprawy. W sumie wszystko mógł wyjaśnić on, a Archiaco tym samym zakończył na dziś dzień swoją służbę, która przeciągnęła się do późnych godzin. Miał ochotę po prostu zwinąć się do własnego mieszkanka i po prostu spać. Zamiast tego stał i patrzył na tą gorączkową wymianę zdań, po czym ciężko westchnął, kiedy Quayle wreszcie zdołał jakoś zmusić kobietę do zajęcia miejsca w samochodzie.
Skinął mu z daleka głową, a po chwili zajechał przed Cesare samochód, z którego wysiadł Emilio. Dzięki Bogu, że kumpel zgodził się po niego podjechać i nawet zaoferował nocleg dla inspektora we własnym, niewiele większym mieszkaniu.
- Jestem twoim dłużnikiem stary.
- Zapamiętam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arianna Malapare

avatar

Wiek : 31
Zawód : wolontariuszka (nieoficjalnie kontrahent i lekarz agentów)
Pochodzenie : Rzym, Włochy
Liczba postów : 78

PisanieTemat: Re: Komisariat   Pią Gru 10, 2010 11:29 pm

Arianna próbowała spać, ale przeszkadzały jej dwa czynniki. Wypita kawa i ploteczki sąsiadek z celi. Część była naprawdę zaskakująca i w pewnych momentach ich tresć łamała podstawowe prawa fizyki. Dowiedziała się na przykład, że prostytutki żyją dwa razy dłużej, bo chroni ich szczytowanie. Później, że im bledszy facet tym gorszy. Tworzyły mity na temat widzianych długości pewnych części ciała, zauważając jednak, że liczy się bardziej grubość. Później powiało patryjotyzmem. Powstał mały ranking dotyczący najlepszego kochanka. I tak Aria dowiedziała się, że: Turcy - strasznie się pocą, Szwedzi – są za szybcy, Duńczycy - za ostrzy, Amerykanie - za bardzo dominują, Brytyjczycy - za grubi a Rosjanie - za bardzo są owłosieni. Zwycięzcami okazali się Włosi.

Drzemała, więc budząc się na co lepsze kawałki rozmów. Spojrzała leniwie, kiedy drzwi się otworzyły a w nich stanął Frangelico. Krótko przedstawił sytuację. Wiedział, jakie miał odegrać zadanie podczas rannej wymiany. Wysłał już policję do patrolowania okolic sierocińca, a agent Quayle czeka zza rogiem. Ale nie tylko Aria opuszczała więzienie, wraz z nią na wolność wyszły prostytutki. Jak się dowiedziała z ich paplaniny, ich alfons wpłacił kaucję. Aria wmieszała się w tłum kobiet i ruszyła we wskazanym przez jej informatora kierunku. Z daleka zauważyła postać Natta, który właśnie odpalał od siebie następnego papierosa. Po niecałej minucie stanęła przed nim i zainterweniowała. Papieros upadł przy krawężniku a Arianna zaczęła się pytać o stan Bartolomego. Wspomniała mniej więcej o tym, że powinien dostać kolejna dawkę antybiotyku, obliczona dawkę heparyny drobnocząsteczkowej. Miało to zmniejszyć ryzyko zatoru naczyń krwionośnych, wspomniała o zacewnikowaniu chłopaka, bo pod wpływem szoku nastąpiło zapewne zatrzymanie odpływu moczu. Nawet słowa jej przyjaciela nie powstrzymały ją przed dalszego tłumaczenia jak ważne jest, aby przed podróżom użyć sedacji. Zamilkła, kiedy powiedział, że chłopak znajduje się jak na razie w rękach Żandarmerii Watykńskiej, później zauważyła postać inspektora. Bez temblaka, czy policjant zdawał sobie sprawę, że rehabilitacja uszkodzonych mięśni przedłuży się?

- Mów – rozkazała. Wspomniał o wszystkim, ze szczegółami, kiedy zawoził ją do swojego mieszkania. W końcu zapytał czemu jest taka cholernie spokojna.

- Nie sądzę, żeby taki ateista jak ty i do tego obcokrajowiec zrozumiał naszą mentalność. Watykańskie władze zapewnią mu, jak na razie lepsze warunki – i żeby Natt nie czuł się taki pokrzywdzony, dodała. – Dopóki nie pojawią się twoi ludzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pajacyk.pl
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Komisariat   

Powrót do góry Go down
 
Komisariat
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Anchor City :: Centrum miasta :: Stazione di Polizia-
Skocz do: