Lata 30 XX wieku, Włochy... Rozwój kina, motoryzacji i mody. Wybuch kobiecego seksapilu... A to wszystko w otoczce akcji rodem z Ojca Chrzestnego... Zapraszamy do rejestracji!
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kamienica Arianna Malapare

Go down 
AutorWiadomość
Oliver Bung
Admin
avatar

Wiek : 32
Zawód : Malarz
Pochodzenie : Sallvy, Włochy
Liczba postów : 168

PisanieTemat: Kamienica Arianna Malapare   Sob Lis 13, 2010 9:41 pm

Mieszkanie umeblowane z wielkim namysłem, wzorującym się na stylu poprzednich lat, korzystając z wykwintnej sztuki, z często widocznym przepychem. W każdym pokoju brzmi echo przeszłości, przypominające czasy dzieciństwa.
Sypialnię rozświetla płomień, który wpuszczają otwarte drzwi balkonowe. Firanka z delikatnej tkaniny powiewa w rytmie When the Saints are Marching In Jamesa Miltona Blacka, odtworzonego z płyty gramofon na korbkę. Znajduje się tu także toaletka z wielkim lustrem, które odbija obraz wazonu z piękną ususzoną różą symbolizującą wrażliwość, subtelność i kobiecość właścicielki. Salon – miejsce przyjmowania gości - to pokój z kilkoma oknami, fortepianem, dwoma lampkami, małym stolikiem na kawę i ciasto, kanapą wzorowaną na sztukę oświecenia. Najważniejszym obiektem w tym pokoju jest kominek – symbol ogniska domowego, który daje poczucie bezpieczeństwa.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sincityworld.forumpolish.com
Arianna Malapare

avatar

Wiek : 31
Zawód : wolontariuszka (nieoficjalnie kontrahent i lekarz agentów)
Pochodzenie : Rzym, Włochy
Liczba postów : 78

PisanieTemat: Re: Kamienica Arianna Malapare   Czw Lis 18, 2010 7:41 pm

Arianna uwielbiała swoje mieszkanie. Od samego początku był urządzony przez nią. Miał przypominać jej okres dzieciństwa oraz nieść ukojenie po ciężkim dniu. Z racji swojego zajęcia był przystosowany także na wypadek nalotu mafijnych morderców. Minusem wszystkich przez nią podjętych środków zaradczych było brak możliwości przemeblowania. Większość foteli i mebli miała świetnie zakamuflowane metalowe płyty, służące za osłonę przed gradem kul. Tyczyło się to też barku, w niektórych butelkach po tanim alkoholu znajdowała się benzyna. Podczas nalotu miała zamiar podpalić swoje gniazdko, niszcząc dowody. Za barkiem też znajdowało się małe drzwiczki prowadzące na strych, jedną z dróg ucieczek. Sama je montowała toteż miały w zwyczaju zacinać się. Ewenementem zaś była jadalnia, z której rzadko korzystała. Na środku stał potężny stół- służący za stół operacyjny, z boków można było wysunąć blaty z pasami do przywiązania pacjenta. W szafeczkach z zastawą obiadową trzymała pochowane lekarstwa oraz sprzęty medyczne. Całość wieńczyły drzwi z ogromem zamków i zasuwek. Aria rzadko przyjmowała gości, tylko tych mocno krwawiących.

Z zadowoleniem przekroczyła próg swojego mieszkania, po cało dniowym zajmowaniu się pociechami ojca Matteo. Brakowało teraz, aby przybiegł do niej jakiś zwierzak stęskniony za nią. Niestety koty i psy to obowiązek, no i brud, a ten ostatni był dość śmiertelny dla rannych ludzi. Szybko się odświeżyła, zjadła kolację w pośpiechu popijając kawą. Wybrała prosty kostium, wcięty w tali. Postanowiła, że jedyną ozdobą będzie makijaż. Zważywszy na to w jakie okolice miała zamiar się pokazać. Podkreśliła usta a oczy „przydymiła” nadając im tajemniczości. Wychodząc na spotkanie z malarzem zabrała Rolleiflex- lustrzankę dwuobiektywową
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pajacyk.pl
Arianna Malapare

avatar

Wiek : 31
Zawód : wolontariuszka (nieoficjalnie kontrahent i lekarz agentów)
Pochodzenie : Rzym, Włochy
Liczba postów : 78

PisanieTemat: Re: Kamienica Arianna Malapare   Nie Gru 05, 2010 8:09 pm

Aria tylko po dotarciu do domu natychmiast porwała radiotelegraf. Udała się na strych.
Żałowała, że nie dowiedziała się czegoś więcej na temat strzelaniny. Kto kogo chciał zabić?
Musiał być to ktoś ważny skoro uparł się tak bardzo, aby zabić świadka w postaci dziecka I dodatkowo człowiek bez skrupułów. Wybrała odpowiedni kanał i wysłała zaszyfrowaną wiadomość alfabetem Morse’a. Wiedziała ile ryzykuje, wysyłając wiadomość tak blisko domu, ale nie chciała trącić czasu. Żałowała, że nie zabrała ze sobą nic do jedzenia i picia. Była potwornie zmęczona, do tego miała spierzchnięte wargi a w żołądku nieprzyjemnie ssało. W każdym razie, oparta o drewniana belkę dachu, cierpliwie czekała na odezwę. Po dwóch godzinach, walczenia ze sennością nad milczącą maszyną, dostała odezwę z centrali agencji. Zegar na pobliskiej wierzy wybił północ, kiedy Aria rozszyfrowała wiadomość.

Pomoc w drodze. Przejście 6. T minus 31h35m

W Anchor City jest kilka bezpiecznych miejsc do "taktycznego odwrotu". Korzysta się z nich najczęściej, kiedy tabuny gangsterów czyha na czyjeś życie. Jednym z zadań Arii jest właśnie pomoc w ucieczce zakonspirowanym agentom bądź świadkom. Póki co skorzystano z tzw. przejść dopiero trzy razy, w tym roku. Pod numerem szóstym znajdował się magazyn towarowy, gdzie czasami zatrzymywały się pociągi z dostawą. Bardzo rzadko, zwykle konduktor mijał Sin City na pełnej mocy. T – 31h35’ oznaczało, że tyle czasu mają, aby pojawić się przy magazynach. I tak szybciej niż się spodziewała.

Pozbierała swoje rzeczy, zabezpieczyła pieczołowicie sprzęt- dość drogi, po czym chyłkiem wróciła do swojego mieszkania. Postanowiła skorzystać z wszelkich wygód swojego mieszkania i wzięła gorącą kąpiel. Na takie coś raczej nie ośmieliłaby się u zakonnika. Nie godziło się w ogóle, aby tam nocowało a co dopiero, aby się rozebrała. Ubrana w szlafrok weszła do zaciemnionego salonu. Dziwne, była pewna, że nie gasiła światła wchodząc do łazienki.
Pisnęła cicho i prawie padła na ziemię kiedy ktoś puścił muzykę na gramofonie w pomieszczeniu.

Ze mną tańcz, spraw bym kołysała się
jak leniwy ocean trzymający się w brzegu
trzymaj mnie blisko, kołysz mnie bardziej

Powstrzymała się jednak. Piosenka była jej znana i tylko jeden człowiek miałby tyle odwagi, aby JĄ po ciemku straszyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pajacyk.pl
Nathaniel Quayle

avatar

Zawód : Zabójca
Pochodzenie : NY, USA
Liczba postów : 26

PisanieTemat: Re: Kamienica Arianna Malapare   Nie Gru 05, 2010 8:18 pm

/ Swój dom/
Nathaniel wkradł się do pomieszczenia, kiedy kobieta brała kąpiel. Następnie z kopki płyt gramofonowych wybrał ich wspólną piosenkę. Zgasił światło i cierpliwie czekał, kiedy lekareczka pojawi się w pomieszczeniu. Dopiero wtedy włączył gramofon i popłynęła muzyka. Z radością przyglądał się poczynaniom przestraszonej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arianna Malapare

avatar

Wiek : 31
Zawód : wolontariuszka (nieoficjalnie kontrahent i lekarz agentów)
Pochodzenie : Rzym, Włochy
Liczba postów : 78

PisanieTemat: Re: Kamienica Arianna Malapare   Nie Gru 05, 2010 8:32 pm

Akompaniament była jej znajomy i wiązała się z dość nieprzyjemnym zdarzeniem. Dużą dawka adrenaliny, po której męczyły ją suche torsje, jeszcze długo po tym jak zwróciła swój posiłek.

- Myślałam dziś o tobie – odezwała się w końcu, przełączając kontakt. Pomieszczenie zalało jasne światło. Nie kłamała, wspominała go podczas opatrywania inspektora Archiaco. Następnie udała się za barek i dotykając co rusz butelek, zaczęła wyliczać. – Co podać? Thomson, Colt, Villar-Perosa, Beretta M1918, TNT?

- Och, Aria radość przepełnia moją duszę na twój szlachetny widok – odparł Nathaniel drapiąc się spokojnie po kolanie.

Był jej pierwszym pacjentem w mieście. I właśnie przy tej piosence – Sway* właśnie on opowiadał jej żarciki przychodzi baba do lekarza, kiedy opatrywała mu nogę. Później zorientowała się, że został postrzelony w tułów i musiał na pewien czas zamilknąć. I w jaki sposób się tu dostał?
----------------------------------------------------------------------------------------------
Została napisana w 1950 roku ale jest przepiękna, link do niej =>
ROSEMARY CLOONEY SONGS: Sway
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pajacyk.pl
Nathaniel Quayle

avatar

Zawód : Zabójca
Pochodzenie : NY, USA
Liczba postów : 26

PisanieTemat: Re: Kamienica Arianna Malapare   Nie Gru 05, 2010 8:42 pm

Spodziewał się, że ich spotkanie po kilku tygodniach rozłąki będzie bardziej rzewne. Łudził się nawet, iż wpadną sobie w objęcia. Machnął wolną ręką, ponieważ drugą dalej drapał się końcówką noża w kolano.

- Nie potrzebuję broni – wyjaśnił, kiedy księżniczka podała mu szklaneczkę whisky. Po chwili jednak przybrał zamyślony wyraz twarzy i kiwnął lekko głową. – Na razie... tak sądzę...

Upił łyk trunku. Był zwietrzały, dziewczyna robiła się uszczypliwa. Jeszcze jednak mu nie dorównywała.

- Szefostwo dało znać, ze mam ci służyć wszelką swą bogatą pomocą. To ja się pytam w czym mogę pomóc.

W tym samym momencie igła dotarła już do końca płyty i co pewien czas powtarzała jeden i ten sam kawałek. Ostatnie słowa piosenki:

[centre] Kołysz mnie łagodnie, kołysz mnie teraz
Kołysz mnie
Kołysz mnie
Kołysz mnie teraz
[/centre]

Kobieta zapatrzyła się w dal i przerwała piosenkę, nie porysowała płyty. Nathanowi nie umknęło, że z wielką starannością włożyła płytę do opakowania. Czuła jednak do niego coś.
Opowiedziała mu o wszystkim, co się zdarzyło. Natt tylko wzruszył ramionami, interesował go tylko powodzenie misji a nie jego cel.

- A i najważniejsze. Drzwi były zamknięte, więc wybiłem ci szybę w sypialni – zażartował chcąc zobaczyć jej wzburzoną i rozłoszczoną minkę. Dopiero wtedy usatysfakcjonowany sprostował. – Żartuję, użyłem balkonu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arianna Malapare

avatar

Wiek : 31
Zawód : wolontariuszka (nieoficjalnie kontrahent i lekarz agentów)
Pochodzenie : Rzym, Włochy
Liczba postów : 78

PisanieTemat: Re: Kamienica Arianna Malapare   Nie Gru 05, 2010 8:51 pm

Rozmasowała czoło, żeby pozbyć się resztek bruzd po ciągłym marszczeniu czoła. Była zaskoczona, ze to właśnie Nathaniela wybrano do misji. Jego fucha była dość nietypowa. Przychodził do wybranego miejsca, po cichu, bez śladu a następnie zabijał natychmiastowo wybrany cel. Prawdziwa brudna robota. Zastanawiała się, że może dlatego trafił w to miejsce. Amerykanie pewnie bali się jego bezwzględności. Pozbawianie życia przychodziło mu tak łatwo. Otrząsnęła się z tych myśli i pobaraszkowała po mieszkaniu. Do walizki wpakowała najróżniejsze ubrania, jedzenie a następnie zgłębnik do żołądkowy. Powiedział też, gdzie muszą się udać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pajacyk.pl
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kamienica Arianna Malapare   

Powrót do góry Go down
 
Kamienica Arianna Malapare
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» "Czarna kamienica" Shasamo.
» Arianna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Anchor City :: Centrum miasta :: Kamieniczki, via Mercanti Italiani-
Skocz do: