Lata 30 XX wieku, Włochy... Rozwój kina, motoryzacji i mody. Wybuch kobiecego seksapilu... A to wszystko w otoczce akcji rodem z Ojca Chrzestnego... Zapraszamy do rejestracji!
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Gabinet właściciela lokalu

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Quattrone

avatar

Wiek : 43
Zawód : brak; powszechnie wiadomo, że człowiek mafii
Pochodzenie : miasteczko blisko Anchor City
Liczba postów : 25

PisanieTemat: Re: Gabinet właściciela lokalu   Sro Gru 08, 2010 2:07 pm

Na krótką chwilę podchwycił spojrzenie kobiety, ale nic nie powiedział na jej słowa. Natomiast nie uszło jego uwadze, że wyglądała, może nie na zmęczoną, ale z pewnością na... Nie umiała znaleźć odpowiedniego określenia, więc skupił się na tym, co chciał jeszcze dodać.

- Problem w tym – zaczął – że ci Reggio mają jakieś własne kontakty z tamtejszą mafią i tą nową stąd. Jeśli doliczyć do tego jeszcze ich układy z policją, ta akcja będzie niesamowicie trudna do przeprowadzenia. Nie nasz teren, będziemy mogli liczyć na chłopaków, których zabiorę do Reggio. Dlatego trzeba zdecydować się na współpracę z tamtejszą policją, ale tylko z tymi osobami, które aktualnie nie trzymają sztamy z mafią. By z kolei wiedzieć, komu możemy, nazwijmy to ufać w policji, muszę mieć dojście. Muszę pogadać z Archiaco.

Quattrone podszedł do fotela i wsparł o niego dłonie. Przez chwilę patrzyła na blat biurka i wreszcie pokręcił głową, nie patrząc na nikogo z obecnej dwójki.
- Jeśli pójdziemy na taki układ, będziemy musieli zaproponować coś w zamian. Ci z Reggio będą mieli zapuszkowanych mafiosów, my wreszcie załatwioną sprawę, a Archiaco? Dobrze byłoby oddać policji tą mało ważną dostawę i może coś jeszcze, jeśli będzie nam się to opłacać – mężczyzna znów pokręcił głową – Ale tym razem nie możemy działać sami – rozłożył ręce – nie zamieram ryzykować życia naszych ludzi.

Wreszcie spojrzał na kobietę.
- Co do Gesspucciego, mogę zapewnić, że zginie w tej akcji. Jeśli cię to uspokoi, Hendrickje, obiecuję, że zastrzelę go osobiście – i nagle zabrzmiało to bardzo poważnie i jakoś nieprzyjemnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gianpietro Bartelletti

avatar

Wiek : 39
Zawód : Właściciel Czerwonego Falminga, don maffii
Pochodzenie : Italia
Liczba postów : 31

PisanieTemat: Re: Gabinet właściciela lokalu   Czw Gru 09, 2010 8:10 pm

Gianpietro nie spodziewał się, że Quattrone będzie chciał wziąć całą sprawę na siebie. Oczywiście, to był chyba najlepszy boss jakiego mafia mogła sobie wymarzyć i Bartelletti bardzo go cenił, ale ta cała sprawa... Nie była chyba na jednego człowieka. Nawet tak zorganizowanego i przebiegłego jak Quattrone.
- Twój plan jest dobry. Powiedz tylko czego chcesz... Ludzi? Nie ma sprawy. Czasu? Bardzo proszę... Nie uważasz jednak, że będzie ci potrzebna pomoc kogoś jeszcze prócz policji? - Zapytał unosząc jedną brew lekko ku górze.

Po chwili przeniósł wzrok na Hendrickje.
- Myślę, że przedłużenie życia Gesspucciemu o te kilka dni przyniesie nam więcej korzyści niż jego rychła śmierć. - Kiwnął lekko głową na znak, że zgadza się z pomysłem Quattrone.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Quattrone

avatar

Wiek : 43
Zawód : brak; powszechnie wiadomo, że człowiek mafii
Pochodzenie : miasteczko blisko Anchor City
Liczba postów : 25

PisanieTemat: Re: Gabinet właściciela lokalu   Pią Gru 10, 2010 3:44 pm

Quattrone tylko skinął głową na usłyszane słowa uznania, a potem wrócił do tematu.
- Potrzebuję tylko zaufanych osób i wierzę, że macie takich wśród swoich. Poza tym każdy z nas musi przeznaczyć coś cennego, by ta lewa dostawa była przekonywująca i pogadać z Gesspuccim tak, by niczego się nie domyślił.

Wyprostował się i włożył ręce do kieszeni spodni. Przez chwilę kiwał się wolno w przód i tył, zupełnie zamyślony, nie zważając na to, że nie jest przecież sam. Wreszcie oderwał wzrok od podłogi, na którą dotychczas patrzył i znów się odezwał.
- Mamy dwa tygodnie na przygotowanie wszystkiego. Wtedy przypływa do Reggio regularna dostawa. Szefie, najpierw spotkajmy się z Bruzzini i DeCicco. Kiedy wyjadą, jakieś dwa dni później dajmy cynk Gesspucciemu i niech działa jego długi ozór. Ja jutro umówię na się spotkanie z inspektorem. Nie sądzę, żeby miał coś przeciwko temu. A potem już tylko musimy szykować się do akcji.

Mężczyzna najpierw spojrzał na Bartellettiego, potem na Hendrickje.
- Jeśli chcecie o coś zapytać albo coś zmienić, czekam na każdą sugestię. I zgoda wszystkich przede wszystkim, bo na to naprawdę liczę. Jeżeli mam waszą akceptację, chciałbym natychmiast się tym zająć.

Mimo, że Quattrone należał do mafii i czasem preferował dość brutalne rozwiązania, był ugodowym człowiekiem i bardzo lubił robić wszystko fair, jeśli tylko było to możliwe w jego profesji. Dlatego nigdy nie odnalazłby się w bezrządnej nuova famiglia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hendrickje van der Helst

avatar

Wiek : 37
Pochodzenie : Haga
Liczba postów : 32

PisanieTemat: Re: Gabinet właściciela lokalu   Pią Gru 10, 2010 11:53 pm

- Tak, uspokoiło mnie to- odpowiedziała Hendrickje na zapewnienie Quattrone o zastrzeleniu Gesspucciego. Odrzekła to tonem, który nie sugerował co prawda ironii, ale nie był to też zwykły ton głosu. Cóż, Hendrickje van der Helst wyjątkowo nie miała żadnych skrupułów, jeśli chodzi o zdrajców.

- Jeśli martwisz się o koszta, mogę się tym zająć... Sądzę, że posiadam tyle, ile Ci potrzeba - uśmiechnęła się chłodno. - Opłacę to, co macie zamiar dodać do zwykłej dostawy... Chyba, że macie zamiar przewozić tam jakieś diamenty, czy coś w tym rodzaju - spojrzała to na jednego mężczyznę, to na drugiego, unosząc brwi i obdarzając ich kpiącym uśmieszkiem. - Chociaż przecież wszystko da się załatwić. No nic, w każdym razie jestem do pełnej dyspozycji, jak zawsze zresztą.
Skinęła lekko głową w kierunku Gianpietro.

Powoli wstała z fotela.
- Jeśli Panowie pozwolicie, już Was opuszczę - powiedziała. - W razie potrzeby, doskonale wiecie, gdzie mnie szukać.
Pożegnała się, wpierw z Bartellettim, następnie z Quattrone i wyszła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gianpietro Bartelletti

avatar

Wiek : 39
Zawód : Właściciel Czerwonego Falminga, don maffii
Pochodzenie : Italia
Liczba postów : 31

PisanieTemat: Re: Gabinet właściciela lokalu   Sob Gru 11, 2010 2:49 pm

Kiedy kobieta wstała z fotela Bartelletti również to uczynił. Ukłonił się lekko w jej kierunku i odprowadził ją wzrokiem. Kiedy kobieta zniknęła za drzwiami Gianpietro przeniósł spojrzenie na mężczyznę.
- No to chyba się dogadaliśmy. No niestety nie wszystkich zadowolisz od razu... - Uśmiechnął się pod nosem mając na myśli kobietę jaką była van der Helst. Wiadome było, że kobiety to ciężkie istoty do współżycia, ale Hendrickje przebijała je wszystkie o głowę.

- Jeśli chcesz coś cennego to proponuje obrazy... Co powiesz na doskonałe kopie włoskich dzieł? Tak się składa, że trzy tygodnie temu z Watykanu zniknęło kilka cennych, starych obrazów... Dla kościoła mają one niezwykłą wartość. Zapewne odkupiliby je za niemałą sumę.
Niestety, ja nie jestem w posiadaniu tych obrazów, mam jednak podejrzenie kto mógł to zrobić. No, ale nich Ci z Reggio myślą, że to my. I będziemy chcieli je wysłać z zagranice przez ich ręce. Oczywiście zakładam, że nie będą chcieli wziąć wszystkich ale już podebranie jednego będzie dla nas sygnałem. Po zatem skąd wiadomo, że nie przyjdzie im do głowy donieść na nas? Musimy mieć rękę na pulsie i zareagować szybko. Jeśli pojawią się takie podejrzenia od razu przystąpimy do akcji. A nawet jeśli uda im się coś pisnąć to przecież będą to tylko kopie, nie oryginały...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Quattrone

avatar

Wiek : 43
Zawód : brak; powszechnie wiadomo, że człowiek mafii
Pochodzenie : miasteczko blisko Anchor City
Liczba postów : 25

PisanieTemat: Re: Gabinet właściciela lokalu   Sob Gru 11, 2010 5:37 pm

Skinął kobiecie i z wyraźną ulgą przyjął jej zapewnienie, co do pomocy w całej tej sprawie w Reggio. Pożegnał się z Hendrickje, tym razem podając dłoń. Skoro doszli do porozumienia, co do osoby Gesspucci, to znaczy, że łączyło ich więcej niż mogli się spodziewać.
Kiedy mężczyźni zostali sami, Quattrone uśmiechnął się do swojego zwierzchnika i pokiwał głową.
- Gdybym potrafił odgadywać potrzeby wszystkich ludzi, nie musiałbym się martwić już o nic. Ale w przypadku kobiet wiem, że to niemożliwe.

Oczywiście, że podobała mu się Hendrickje i to, jak doskonale dawała sobie radę w świecie zdominowanym przez mężczyzn i przez ich zasady. A poza tym była naprawdę piękną kobietą, co prawda zimną i nieprzystępną, która na każdą próbę ocieplenia znajomości, mówiła lodowate „nie”. Widać nie tylko nazwisko odziedziczyła po swoim ojcu, ale również temperament jego rodaków.

Mężczyzna zapiął guziki od swojej marynarki i podszedł bliżej Bartellettiego. Wyciągnął dłoń.
- W takim razie zaczynam przygotowania, a pomysł z falsyfikatami obrazów, doskonały. Tych z Reggio trzeba pogrążyć na setki sposobów – powiedział to takim tonem, jakby czegoś innego się nie spodziewał. Sam był w posiadaniu kilku naprawdę dobrych i drogocennych miedziorytów, a poza tym miał zamiar wycisnąć nieco z Berenice. Z pewnością trochę się tego uzbiera. Teraz jak najszybciej spotkać się z Archiaco i tymi z Reggio.

- Kiedy zatem można przeprowadzić rozmowę z Bruzzini i DeCicco? – zapytał już na sam koniec.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gianpietro Bartelletti

avatar

Wiek : 39
Zawód : Właściciel Czerwonego Falminga, don maffii
Pochodzenie : Italia
Liczba postów : 31

PisanieTemat: Re: Gabinet właściciela lokalu   Nie Gru 12, 2010 8:01 pm

Gianpietro przypatrzył się mężczyźnie mrużąc oczy.
No właśnie, kiedy?
- Za dwa dni, w piątek. To będzie idealny dzień, ponieważ zakładam, że powrót zaplanują na początek przyszłego tygodnia. - Odpowiedział.

Tak na pardę Gianpietro obawił się trochę tej akcji, ale nie było tygodnia w jego życiu, aby się o coś nie martwił. Nie chodziło tu o tchórzostwo czy zwyczajny strach... Po prostu po głowie Bartellettiego chodziło tysiąc różnych myśli, setki scenariuszy rozegrania danej akcji. Jego przekleństwem w takich sytuacjach była wyobraźnia, jego ratunkiem rozsądek. Na szczęście miał zawsze przygotowany plan awaryjny, nawet jeśli nikomu o tym nie wspominał, to zawsze plan B siedział w jego głowie, czekając na ujawnienie w sposobnej chwili. Już nie raz to pomagało ratować familie z równych sytuacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Quattrone

avatar

Wiek : 43
Zawód : brak; powszechnie wiadomo, że człowiek mafii
Pochodzenie : miasteczko blisko Anchor City
Liczba postów : 25

PisanieTemat: Re: Gabinet właściciela lokalu   Nie Gru 12, 2010 11:58 pm

Za dwa dni... Dobrze. On w tym czasie porozmawia z Archiaco i wydusi z Forgione, jakieś odpowiednie rzeczy. Ostatecznie zawsze udawało się z nią dogadać, chociaż po ostatniej rozmowie może być nieco trudniej, ale mimo wszystko warto było spróbować.
Skinął wolno głową.
- Spotkamy się z nimi, uśpimy ich czujność, damy pozory, że trzymają nas w szachu... – mówił, jakby do siebie, analizując jeszcze raz wszystko, myśląc nad rozmową z inspektorem, który czasem zdradzał manię pogrążenia mafii na całej linii. To było oczywiście niebezpiecznie, bo Archiaco mógł dowiedzieć się za dużo, a wyeliminowanie go z gry nie wchodziło w rachubę. Był zbyt znany w mieście, zbyt lubiany, zbyt ceniony, by ryzykować takie rozwiązania. A z drugiej strony przydawał się właśnie w takich sytuacjach, jak ta. Wbrew pozorom od niego zależało bardzo wiele.

Quattrone podszedł do drzwi.
- Listę rzeczy do spreparowanej dostawy postaram się przygotować w ciągu tygodnia. I jeśli moja obecność czemuś się przysłuży przy spotkaniu z Bruzzini i DeCicco, czekam na telefon. Jestem do dyspozycji.
Mężczyzna odetchnął. Wreszcie mógł działać, wreszcie mógł załatwić to cholerne Reggio, przez które nie mógł normalnie funkcjonować.
Pożegnał się całkiem zadowolony. Przynajmniej mógł spokojnie popływać i pomyśleć. Ale najpierw telefon, a dokładniej dwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gabinet właściciela lokalu   

Powrót do góry Go down
 
Gabinet właściciela lokalu
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Gabinet właściciela
» Gabinet Śmiechu
» Gabinet Dyrektora
» Gabinet burmistrza (najwyższe piętro)
» Gabinet dyrektora

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Anchor City :: Obrzeża miasta :: Rosso fiammante-
Skocz do: