Lata 30 XX wieku, Włochy... Rozwój kina, motoryzacji i mody. Wybuch kobiecego seksapilu... A to wszystko w otoczce akcji rodem z Ojca Chrzestnego... Zapraszamy do rejestracji!
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Wnętrze kawiarni

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Arianna Malapare



Wiek: 25
Zawód: wolontariuszka (nieoficjalnie kontrahent i lekarz agentów)
Pochodzenie: Rzym, Włochy
Liczba postów: 78

PisanieTemat: Re: Wnętrze kawiarni   Nie Lis 14, 2010 12:53 pm

- Na zamówienie? – nie ukrywała zaciekawienia. Od kilku tygodni- począwszy od zaostrzeniu choroby jej informatora, straciła jedną z pewnych dróg komunikacyjnych z jej opiekunem Curzio. Do końca łudziła się, że mężczyzna z Bożą pomocą pokona nowotwór. Nie chodziło tylko o stratę wygodnego źródła kontrabandy. Był dobrym człowiekiem i można nawet powiedzieć przyjacielem. Teraz natrafiła się okazja do zastąpienia źródła. Uśmiechnęła się przepraszająco – Co prawda nie są to moje ulubione kierunki malarskie. Preferuje jednak kopiowanie rzeczywistości, ale mój wujek uważa, że nie pasuje do epoki. Sam woli pędzić ku nowoczesności, do której też ma słabość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pajacyk.pl
Oliver Bung
Admin


Wiek: 26
Zawód: Malarz
Pochodzenie: Sallvy, Włochy
Liczba postów: 168

PisanieTemat: Re: Wnętrze kawiarni   Nie Lis 14, 2010 1:13 pm

Oliver poprawił się na krześle i spojrzał na puste już kieliszki. W butelce zostało trochę trunku, a więc mężczyzna postanowił opróżnić ją nalewając pozostałości do ich kieliszków.

- W sztuce nie chodzi o kierunki, nurty czy modę. Ważne jest to, aby pokazać światu coś, co ma większą wartość niż płótno i kilka kolorów wymieszanych razem. Ja zawsze podziwiałem artystów, którzy w swoich działach potrafili ukryć jakiś na prawdę ważny motyw.

Oczywiście było to jedno wielkie kłamstwo. Oliver nigdy nie przejmował się czyimiś działami. Co go obchodziło, że jakiś malarz mógłby być od niego lepszy. On sam nie uważał się za artystę i nie rywalizował z innymi. Malował, aby zarobić, a skoro komuś spodobały się jego obrazu i postanowił je kupić... Świetnie, tym lepiej dla niego.

Tak na prawdę najważniejsza w tym biznesie była gra. Gra, dzięki której można było zyskać stałych klientów.
- Jeżeli pani zechce, mógłbym pokazać pani swoje obrazy. Nie są to dzieła sztuki,ale kilku krytyków uznało je za całkiem niezłe. - Na twarzy Oliver znów pojawił się szeroki uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sincityworld.forumpolish.com
Arianna Malapare



Wiek: 25
Zawód: wolontariuszka (nieoficjalnie kontrahent i lekarz agentów)
Pochodzenie: Rzym, Włochy
Liczba postów: 78

PisanieTemat: Re: Wnętrze kawiarni   Nie Lis 14, 2010 1:49 pm

- W tym co pan mówi jest racja. Na przykład ja w większości współczesnych obrazów doszukuje się w przesłaniu zbyt dużej ilości alkoholu podczas tworzenia – kontynuowała wątek. Z przykrością zauważyła, że butelka się skończyła. Najwyższy też czas, aby wrócić do swoich obowiązków. Musiała pieczołowicie zająć się Thompsonem, Springfieldem oraz Coltem. Chociaż może najpierw trochę poczekać, aż ochłonie. Ostatnie co teraz potrzebuje to parę kulek w ciele.

– Myślę, że to doskonały pomysł, aby zaprezentować swoje dzieła. Kto wie, może mój wuj oszaleje na pana punkcie? Musi pan mi dać namiary na pracownie, z chęcią zaprezentuje wujowi zdjęcia oraz swoją opinię na ich temat. Pociesze pana, że im bardziej nie spodobają się mi pańskie pracę, tym bardziej mój wuj będzie nimi oczarowany...

Mrugnęła do niego porozumiewawczo. Uniosła kieliszek do góry jakby chciała wznieść toast.

- Proponuje wznieść toast, panie Bung. Za pewną duszyczkę i za miejmy nadzieję najgorsze obrazy jakie zobaczę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pajacyk.pl
Oliver Bung
Admin


Wiek: 26
Zawód: Malarz
Pochodzenie: Sallvy, Włochy
Liczba postów: 168

PisanieTemat: Re: Wnętrze kawiarni   Nie Lis 14, 2010 2:00 pm

Oliver zaśmiał się i uniósł kieliszek na znak toastu. Opróżnił pozostałości wina, których nie zostało dużo w jego kieliszku, tyle co na dwa łyki.
Odstawił naczynie na stół i wyjął z kieszeni jedną z małych kartek, które to nosił zawsze przy sobie. Przydawały się, aby zapisać sobie czyjś numer, adres czy po prostu rzeczy, które musiał koniecznie zrobić.

- Świetnie, tyle, że moją pracownie stanowi moje mieszkanie. - Spojrzał przelotnie na kobietę po czym zapisał na kartce swój adres.
- Proszę nie odebrać tego... No wie pani. Mnie po prostu nie stać na wynajęcie lokalu pod pracownie. Po zatym i tak bym pewnie tam nocował, więc nie miałoby to sensu. Większość obrazów i tak tworzę w nocy... Dziwne, bo większość malarzy potrzebuje światła dziennego, najlepiej w południe gdy pada pod kątem jakimś tam a obraz ustawiony na jest stronę wschodnią od najbliższego drzewa. - Zażartował chociaż było w tym wiele prawdy.

- Więc kiedy mogę się pani spodziewać? - Spytał.

___________________________________________
Oliver Bung
Wiek: 24
Malarz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sincityworld.forumpolish.com
Arianna Malapare



Wiek: 25
Zawód: wolontariuszka (nieoficjalnie kontrahent i lekarz agentów)
Pochodzenie: Rzym, Włochy
Liczba postów: 78

PisanieTemat: Re: Wnętrze kawiarni   Nie Lis 14, 2010 2:26 pm

Odebrała karteczkę z wszystkimi potrzebnymi informacjami, uśmiechają się do swoich myśli.

- Wydaje mi się, że taki dobry doradca i dżentelmen raczej nie skrzywdziłby żadnej istoty – podsumowała Aria. Mimo, że postanowiła tak czy siak kupić i przekazywać obrazy centrali z zaszyfrowanymi wiadomościami, miała głęboką nadzieję, że jednak malunki pana Bunga spodobają się jej. – Wracając jednak do pana pytania, muszę pana uprzedzić, że jestem raczej dziennym stworzeniem. Podejrzewam jednak, że głębia pana obrazu jest najlepiej widoczna w porach nocnych.

Zamilkła na chwilę zdając sobie sprawę ze znaczenia swoich słów. Nie chciała wyjść na kobietę rozkładającą swoje ramiona a także nogi, każdemu świeżo napotkanemu mężczyźnie. Zaczęła się tłumaczyć rozkładając ręce.

- W mojej głowie jakoś ostatnie zdanie lepiej brzmiało. Chodzi mi o to, ze z przyjemność odwiedzę pana późnym popołudniem. Rano mam inne obowiązki. Dzień spotkania zostawiam panu do decyzji. Pan wybaczy, muszę udać sie na spoczynek.

Podniosła wzrok i czarującym uśmiechem sprowadziło do ich stolika kelnera.

- Poproszę rachunek – oznajmiła otwierając torebkę w poszukiwaniu pieniędzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pajacyk.pl
Oliver Bung
Admin


Wiek: 26
Zawód: Malarz
Pochodzenie: Sallvy, Włochy
Liczba postów: 168

PisanieTemat: Re: Wnętrze kawiarni   Nie Lis 14, 2010 2:59 pm

Oliver kiwnął głową. Trzeba było przyznać, że ucieszył się z takiego obrotu spraw.
- Dobrze, jeśli pani pasuje proponuję koniec tego tygodnia, czwartek może być? - Spytał unosząc nieznaczenie głowę do góry.

Kiedy przy ich stoliku pojawił się kelner, a kobieta otworzyła swoją torebkę Oliver natychmiast wykonał gest znaczący, że to on zapłaci za wszystko. Nawet jeżeli Arianna i tak miała zamiar wypić to wino i potraktować Oliver jak "dodatek" do zaplanowanej wizyty... Musiał pokazać, że jest człowiekiem z manierami, potrafiącym zachować się w każdej sytuacji. To zawsze podobało się kobietą. Nie było ani zbyt nachalne, ani za delikatne.
Jeżeli nawet, któraś uważała takie zachowania za staroświeckie i głupie, to i tak mogła się cieszyć z zaoszczędzonych pieniędzy...
W każdym razie, zawsze działało.

Oliver wyjął swój portfel i zapłacił niemałą sumę za wino i kawę, której w końcu nie wypił.
- W takim razie udanego wieczoru życzę - posłał jej sympatyczny uśmiech i podniósł się z krzesła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sincityworld.forumpolish.com
Arianna Malapare



Wiek: 25
Zawód: wolontariuszka (nieoficjalnie kontrahent i lekarz agentów)
Pochodzenie: Rzym, Włochy
Liczba postów: 78

PisanieTemat: Re: Wnętrze kawiarni   Nie Lis 14, 2010 3:16 pm

Arii podobało się zachowanie Bunga, świadczyło dobitnie że manier nie zanikły wraz z postępem i równouprawnieniem kobiet. Był przystojny i miły, prowadził też ciekawe rozmowy, które bądź co bądź uwielbiała. Rzadko jednak miała przyjemność ich prowadzić.

- Więc do zobaczenia w czwartek – oświadczyła mrużąc delikatnie oczy i schylając głowę.

Poczekała, aż malarz wyjdzie z restauracji po czym upewniając się dyskretnie czy nikt ją nie śledzi ruszyła w stronę domu. Była bardziej niż zadowolona z przebiegu zdarzeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pajacyk.pl
Elena Levittoux



Wiek: 25
Zawód: pielęgniarka
Pochodzenie: Francja
Liczba postów: 13

PisanieTemat: Re: Wnętrze kawiarni   Nie Lis 28, 2010 10:46 am

Elena weszła do kawiarni i zaczęła rozglądać się w poszukiwaniu wolnego miejsca. Kiedy takowe znalazła zaraz udała się w tamtym kierunku, a kelner odsunął jej krzesło aby mogła na nim usiąść. Kobieta podziękowała skinieniem głowy i lekkim, bladym uśmiechem.

Ostatnio nie był w humorze. Z Tonym widywała się na prawdę rzadko i większość swojego czasu spędzała samotnie. Do tego jeszcze te męczące dyżury w pracy. Ostatnio przywozili coraz więcej rannych w wyniku postrzału czy pobicia. Robota więc paliła się w rękach a jeszcze rzadko kto w ogóle był wdzięczny za uratowanie życia...
Czy Ci ludzie powariowali?

Elena zaczęła wątpić, że przyjazd do tego miasta to był dobry pomysł. Razem z Tonym mieli tu coś zmienić, on w urzędzie, ona w szpitalu. Mieli pomagać ludziom, a jak na razie niszczą tylko swój związek...

Kobieta wzięła do ręki menu i zaczęła przeglądać kartę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Julia Moore



Wiek: 17
Zawód: Artystka
Pochodzenie: Paryż
Liczba postów: 26

PisanieTemat: Re: Wnętrze kawiarni   Sro Gru 08, 2010 11:50 pm

Julia Moore doszła do kawiarni, chwile się zatrzymała i po krótkim czasie weszła do środka, rozejrzała się do o koła wyszukując wolny stolik, powolnym krokiem skierowała się w jego stronę, kiedy usiadła wygodnie to stąd ni zowąd pojawił się kelner i z miłym głosem odparł.

- Proszę oto menu jeśli pani się na coś zdecyduje to proszę chwilę poczekać i za ras ktoś powinien przyjść.

Po tych szybkich słowach kelner wrócił do dalszej pracy.
Wzięłam menu i je otworzyłam, pierw patrzałam na ceny a potem na dania lub gorące napoje, jakie tu serwowali, zatrzymałam się na kawach po czym przeskoczyłam na słodycze lody, po chwili zastanowienia znów pojawił się kelner.

-To co podać.
wyciągnął z kieszonki mały notesik i ołówek czekając aż coś odpowiem.

-Poproszę kawę Cappuccino z dodatkiem lodów.
kelner szybko zanotował skinął lekko głową.
-Już się robi proszę poczekać.
Odszedł od stolika i gdzieś zniknął za ladom, rozglądnęłam się do o koła, i po chwili znów pojawił się ten sam kelner z miną uśmiechniętą niczym małpa szczerzącą zęby do banana.

-Proszę bardzo i życzę smacznego.

Postawił na stoliku kawę z lodami po czym szybko odszedł obsługując innych gości.
-Dzięk..
Po pierwszym łyku kawa była smaczna a lody w niej dodawały jeszcze większego aromatu i zapachu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elena Levittoux



Wiek: 25
Zawód: pielęgniarka
Pochodzenie: Francja
Liczba postów: 13

PisanieTemat: Re: Wnętrze kawiarni   Nie Gru 19, 2010 11:27 am

Na nic nie miała ochoty. Jakoś ostatnim czasem brakowało jej apetytu. Może była to przyczyna nadchodzącej zimy? A może po prostu stres w jakm ostatnio żyła i z jakim nie mogła sobie poradzić...

Kiedy podszedł do niej kelner poprosiła jedynie o wodę. Zawsze gdy temperatura obniżała się była okropnie spragniona. Mogła wtedy pić wodę litrami a i tak ciężko było się pozbyć wrażenia suchoty.
Kiedy kelner podał jej już wodę wypiła ją prawie od razu. Szybko też zapłaciła i zaczęła szykować się do wyjścia.

Za pewne i tak w domu będzie przed Tony'm, który ostatnio wraca dopiero po zmroku. Dom przez to jest taki pusty... Elena nauczyła się już z tym żyć, chociaż nadal ciężko się jej do tego przyzwyczaić. Czyta książki, haftuje, czasem posłucha radia, wypełni swoje obowiązki domowe... Jednak czym jest to wszystko w porównaniu z wypełnionym ludźmi domem? Przecież jako młoda panna mieszkała z rodzicami. Potem przeniosła się do szkółki do dziewcząt gdzie również w pokoju miała towarzystwo koleżanek. Pierwsze miesiące po ślubie Tony wracał wcześnie. Razem jedli obiad, często wychodzili na długie spacery, grali w karty... Teraz musi mieszkać właściwie sama. Tony przychodzi do domu tylko o to aby się wyspać, no i może rano zjeść jakieś szybkie śniadanie...

Elena opuściłą lokal w jak zwykle ponurym, sentymentalnym nastroju.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Wnętrze kawiarni

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Opuszczony dom nad moczarami
» Serce zakazanego lasu
» Korytarz na IV piętrze
» LSD, kokaina, heroina, LSD
» Korytarz na V piętrze

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Anchor City :: Centrum miasta :: Panna cotta cafe-