Lata 30 XX wieku, Włochy... Rozwój kina, motoryzacji i mody. Wybuch kobiecego seksapilu... A to wszystko w otoczce akcji rodem z Ojca Chrzestnego... Zapraszamy do rejestracji!
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mieszkanie, Oliver Bung

Go down 
AutorWiadomość
Oliver Bung
Admin
avatar

Wiek : 32
Zawód : Malarz
Pochodzenie : Sallvy, Włochy
Liczba postów : 168

PisanieTemat: Mieszkanie, Oliver Bung   Nie Lis 07, 2010 4:07 pm




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sincityworld.forumpolish.com
Oliver Bung
Admin
avatar

Wiek : 32
Zawód : Malarz
Pochodzenie : Sallvy, Włochy
Liczba postów : 168

PisanieTemat: Re: Mieszkanie, Oliver Bung   Wto Lis 16, 2010 8:43 pm

Mieszkanie Olivera było wyjątkowo małe i zaliczało się raczej do kategorii: klitka, ewentualnie mała kawalerka. Składało się z dwóch pomieszczeń; łazienki i pokoju, który służył za kuchnie, sypialnię i pracownię na raz.
Jednak Oliver nigdy nie narzekał na warunki w jakich przyszło mu mieszkać. Właściwie od dziecka przyzwyczajony był do ciasnych pomieszczeń. A teraz przynajmniej miał odrobinę prywatności…

Pokój wyposażony był w tapczan, małą komodę, która służyła za szafę na ubrania jaki schowek na farby, pędzle i inne przybory do malowania. Na marmurowym parapecie przy jedynym oknie stało kilka doniczek z zielonymi roślinami.
Resztę pokoju zajmowały sztalugi, z których większość ledwo trzymała się na nogach. Miały one bowiem już za sobą kilka wysłużonych lat. Oliver otrzymał je od pewnej kobiety, której mąż malarz zmarł na sepsę…
***
Obecnie na samym środku pokoju, który liczył może dziesięć metrów kwadratowych stała największa sztaluga ze schnącym jeszcze obrazem. Było to zamówienie pana Malaplace – nowoczesne przedstawienie Anchor City.

Dochodziła piętnasta a więc czas, w którym Pennse miał przyjechać 8i odebrać obraz.
Oliver chodził niespokojnym krokiem po pokoju zerkając na zegarek i zatrzymując się co raz przed obrazem. Nie bał się tego, że obraz może się nie spodobać. On sam był dość niepewny swojej sztuki. Jednak narastał w nim jakiś niepokój, którego przyczynę ciężko było określić. Może to sam Pennse wywoływał w Bung dziwne uczucia?
Ten na pozór sympatyczny, otwarty mężczyzna krył w sobie jakąś tajemnicę. Przynajmniej tak wydawało się Oliverowi…
***
Nagle rozległo się pukanie do drzwi. Mężczyzna zamarł zatrzymując się na chwilę w miejscu. Tak bardzo pogrążył się we własnych myślach, iż zapomniał o zapowiedzianej wizycie. Potrząsnął głową, aby powrócić do rzeczywistości i podszedł do drzwi aby je otworzyć.

Już po chwili do jego mieszkania wszedł dość wysoki mężczyzna w szarym garniturze. Jak zwykle na jego twarzy panował lekki uśmiech oprawiony cienkimi wąsikami.
- Przyznam szczerze, że właśnie tak wyobrażałem sobie mieszkanie artysty. – Pennse rozejrzał się po małym pomieszczeniu, w którym panował bałagan. Po chwili podniósł dłoń i przykładając dwa palce do wąsów zakręcił nimi.
Oliver pierwszy raz widział taki gest u tego mężczyzny. Widocznie przychodził tylko w pewnych sytuacjach lub wywoływany był jakimś uczuciem, emocją.
- No to gdzie ten obraz? – Zapytał jakby wyrwany z zamyślenia klaszcząc raz w dłonie zaraz zacierając je jak kupiec po udanej transakcji.

Oliver przeniósł wzrok na dosychający obraz znajdujący się na sztaludze.
- Stoi przed panem…
- Ach, tak, tak. Rzeczywiście… - Pennse odwrócił wzrok łapiąc nim sztalugę i płótno.
Chwilę przyglądał się obrazowi przechylają głowę na boki. Zrobił krok w prawo, potem w lewo. Spojrzał na obraz z góry, potem z dołu. Chwilę milczał trzymając Olivera w niepewności.

Chłopak przyglądał się temu wszystkiemu ze splecionymi na piersi rękami. Jedyne czego chciał w tym momencie, to aby Pennse zabrał obraz i jak najszybciej opuścił jego mieszkanie. Nie interesowało go co ten mężczyzna myśli o jego talencie do sztuki. Musiał przyznać, że trochę się go bał…
Już miał coś powiedzieć o tym, że mu się śpieszy kiedy Pennse odwrócił się do niego z miną rozradowanego dziecka.
- No brawo! Brawo! Bardzo trafne określenie naszego miasta – mówił rozentuzjazmowany – powiem szczerze, że z początku miałem problem z rozszyfrowaniem tych znaków. – Odwrócił się ponownie do obrazu wskazując klamrą ułożoną z dłoni na czerwono-0żółte kwadraty nad głową czegoś co przypominało Sfinksa.
- Jednak po chwili, kiedy ujrzałem tego ptaka wszystko zrobiło się jasne.

Oliver przyglądał się mężczyźnie próbując zatuszować swoje lekkie zdziwienie jego zachowaniem. W każdym razie nie nad tym musiał się teraz skupić… Skoro obraz się spodobał to oznacza większość ilość klientów a to, większość ilość pieniędzy.
- Czyli podoba się panu?
- Podoba? Ha! Proszę nie zaniżać wartości tego dzieła określając go za pomocą tego banalnego słowa! Podobać… Co to za wyrażenie! Jestem pewien, że pański obraz wywoła nie lada zamieszanie na tegorocznym festiwalu sztuki Anchor City! – Pennse podszedł do chłopaka i wyciągnął ku niemu dłoń.
- Mam nadzieję na udaną współpracę…

Było teraz wiele słów, które mógłby wypowiedzieć Oliver. Mógłby zapytać co z Malaplace? W końcu to był teraz jego obraz… Mógłby zapytać o wiele innych rzeczy, ale… Oliver nie przejmował się innymi.
Uścisnął więc dłoń mężczyzny gotowy na omawianie szczegółów współpracy.

Kiedy Pennie opuścił jego mieszkanie zabierając ze sobą obraz Oliver sięgnął po swój portfel, który teraz był dość dobrze wyposażony. Chłopak wyszedł z mieszkania mając w planach całkowity brak planów…

___________________________________________
Oliver Bung
Wiek: 24
Malarz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sincityworld.forumpolish.com
Arianna Malapare

avatar

Wiek : 31
Zawód : wolontariuszka (nieoficjalnie kontrahent i lekarz agentów)
Pochodzenie : Rzym, Włochy
Liczba postów : 78

PisanieTemat: Re: Mieszkanie, Oliver Bung   Czw Lis 18, 2010 9:40 pm

W końcu trafiła pod drzwi pana Bunga. Zadanie nie należało do najprostszych. Uliczki były ciasne i wiły się niczym pijany wąż na schodach. Dodatkowo fakt, że nie były puste wcale nie był komfortowy. Prawie czuła wzrok wszystkich mieszkańców via Cortigiano na sobie. Zapukała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pajacyk.pl
Oliver Bung
Admin
avatar

Wiek : 32
Zawód : Malarz
Pochodzenie : Sallvy, Włochy
Liczba postów : 168

PisanieTemat: Re: Mieszkanie, Oliver Bung   Czw Lis 18, 2010 11:00 pm

Oliver miał już wychodzić kiedy do drzwi rozległo się pukanie.
Czyżby Pennse czegoś zapomniał? A może przypomniało mu się coś jeszcze na temat ich współpracy...?
Oliwer przekręcił oczami i podszedł zrezygnowany do drzwi. Otworzył je a jego oczom ukazała się kobieta, którą poznał ostatnio w kawiarni.
- No, no. szczerze to nie sadziłem, że pani się pojawi - powiedział a na jego ustach automaty chnie pojawił się szczery uśmiech.
- Zapraszam - powiedział wskazując otwartą dłoń na wnętrze dość małego mieszkanka.

To prawda, że Oliver nie spodziewał się tej wizyty. Był przekonany, że kobieta tylko z grzeczności zapytała o jego sztukę i zgodziła się na obejrzenie obrazów. Musiał więc przyznać, że była to dla niego miła niespodzianka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sincityworld.forumpolish.com
Arianna Malapare

avatar

Wiek : 31
Zawód : wolontariuszka (nieoficjalnie kontrahent i lekarz agentów)
Pochodzenie : Rzym, Włochy
Liczba postów : 78

PisanieTemat: Re: Mieszkanie, Oliver Bung   Czw Lis 18, 2010 11:15 pm

Pan Bung był mile zaskoczony. Miała nadzieję, że nie pomyliła się co do dnia spotkania. Była święcie przekonana, ze wspominał o czwartku, ona wtedy dodała, że odwiedzi go wieczorem. Gestem dobrego gospodarza zaprosił ją do wnętrza, swojej... klitki. To pierwsze co przyszło jej do głowy. W sumie nie powinna spodziewać się niczego innego ze względu chociażby na okolicę. Nie dała po sobie poznać swoich myśli. Uśmiechnęła się do mężczyzny, musiał mieć udany dzień. Z jego oczu biła radość.

Cholera, jest przystojny – pomyślała przez chwilę, zastanawiając się czemu w kawiarni wydawał się jej niepokojący.

- Panie Bung – przywitała się lekko skłaniając głowę. – Mam nadzieję, że nie przeszkadzam. Z niecierpliwością czekałam, aż pan zaprezentuje mi swoje dzieła.

Korzystając z okazji, niby zafascynowana pracownią rozglądnęła się za możliwymi drogami ucieczki. Nie było ich dużo, broń w torebce będzie musiała wystarczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pajacyk.pl
Oliver Bung
Admin
avatar

Wiek : 32
Zawód : Malarz
Pochodzenie : Sallvy, Włochy
Liczba postów : 168

PisanieTemat: Re: Mieszkanie, Oliver Bung   Czw Lis 18, 2010 11:27 pm

Kiedy kobieta weszła wgłąb mieszkania, czyli zrobiła zaledwie kilka kroków, Oliver zamknął drzwi i wyminął ją w przedsionku.
- Nie sądziłem, że tak panią to zafascynuje. - Uśmiechnął się nieznacznie i podszedł do sztalugi, na której znajdował się zasłonięty ręcznikiem obraz.
- Może tak... Tan namalowałem ostatnio. Znając pani gust zakładam, że się nie spodoba, ale spróbować warto - powiedział i odsłonił płótno na którym ukazane zostało jakieś surrealistyczne malowidło. Był to smok z głową orła, można nawet powiedzieć, że przez swoje pierzaste skrzydła przypominał gryfa. Wszystko to znalazło się z złotej oprawie.

- Nie jest to wielkie dzieło, ale dla mnie ma znaczenie. Namalowałem ja dla siebie, a nie pod czyjeś dyktando na zamówienie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sincityworld.forumpolish.com
Arianna Malapare

avatar

Wiek : 31
Zawód : wolontariuszka (nieoficjalnie kontrahent i lekarz agentów)
Pochodzenie : Rzym, Włochy
Liczba postów : 78

PisanieTemat: Re: Mieszkanie, Oliver Bung   Pią Lis 19, 2010 12:02 am

Pan Bung jednym gestem odsłonił swój obraz. Byłaby nim zachwycona, gdyby nie znienawidzony typ malowania. Egzaltacja, deformacja, paroksyzm – nienawidziła ich.
Swoją wiedzę na niektóre tematy zdobyła podczas ukrywania się w zakonie. Sama, bez żadnego towarzysza, zabaw, śmiechu oraz kłótni z rówieśnikami musiała zająć się czymś, żeby nie zwariować. Książki, były jej ucieczką przed monotonnym i pobożnym życiem w zakonie. Wracając jednak do rzeczywistości, Aria przyjrzała się obrazowi i zauważyła.

- Więc to jest odzwierciedlenie pana jaźni? – Odwróciła w jego stronę głowę szukając w jego oczach odpowiedzi. Smok według niej symbolizował grzech, okrucieństwo, szatana. Z drugiej strony gryf według chrześcijaństwa to symbol Chrystusa. Wydawało się jej, że to połączenie pokazuje dwie natury autora lub człowieka, o którym malarz myślał tworząc. Z jednej strony okrutne i dzikie, ale także silne, odważne i wytrwałe. Nawet złoto, tak kochany kolor przez kobiety nie przekonywał ją wizualnie. Podsumowała dotykając czubkiem palców płótno. - Pokochałam symbolikę, znienawidziłam oprawę. Pozwoli pan, że uwiecznię?

Na ostatnie słowa wyciągneła lustrzankę dwuobiektywową - Rolleiflex.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pajacyk.pl
Oliver Bung
Admin
avatar

Wiek : 32
Zawód : Malarz
Pochodzenie : Sallvy, Włochy
Liczba postów : 168

PisanieTemat: Re: Mieszkanie, Oliver Bung   Pią Lis 19, 2010 6:04 pm

Oliver spojrzał na aparat i uśmiechnął się. Odszedł kilka kroków, aby kobieta mogła spokojnie objąć obraz bez jego osoby.
- Symbolika... Tak, to jest fajna zabawa. - powiedział patrząc na gryfo-smoka.
- A mogę zapytać kim jest pani dziadek? Powiedziała pani wcześniej, że interesuje się sztuką. - Chłopak przeniósł wzrok na kobietę.

Po chwili, kiedy lampa aparatu błysnęła Oliver podszedł do ściany, na której oparte było kilka obrazów, jeden na drugim.
- Nie wiem, może niech pani poprzegląda sobie... Tutaj jest większość, część trzymam u mojego znajomego, bo tu by się wszystkie nie zmieściły. No i niektóre są już sprzedane... - minął dziewczynę podchodząc do kuchenki.
- napije się pani herbaty?

___________________________________________
Oliver Bung
Wiek: 24
Malarz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sincityworld.forumpolish.com
Arianna Malapare

avatar

Wiek : 31
Zawód : wolontariuszka (nieoficjalnie kontrahent i lekarz agentów)
Pochodzenie : Rzym, Włochy
Liczba postów : 78

PisanieTemat: Re: Mieszkanie, Oliver Bung   Pią Lis 19, 2010 6:35 pm

Aria skupiła się, tak bardzo na odpowiednim kadrowaniu, że dopiero po chwili odpowiedziała na pytanie.

- To wujek – poprawiła go machinalnie, miał prawo nie pamiętać o tym. – Uspokoję pana obawy. Wujek jest zamożny, stać go na swoje ekscesy.

- Zastanawiała się nad jednym z obrazów, chciała ująć go w jak najlepszym świetle. Mimo jej starań uważała, że w każdym wyglądał okropnie. Podzieliła się swoimi spostrzeżeniami.

– Ten mogłabym wysłać w ciemno do wuja. Herbata? Z przyjemnością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pajacyk.pl
Oliver Bung
Admin
avatar

Wiek : 32
Zawód : Malarz
Pochodzenie : Sallvy, Włochy
Liczba postów : 168

PisanieTemat: Re: Mieszkanie, Oliver Bung   Pią Lis 19, 2010 8:05 pm

Na kuchence nie stało dużo rzeczy. Był tam jedynie mały garnek i czajnik. Obok na blacie wąskiej szafki znajdował się zlew i trzy filiżanki, z których każda była od innego kompletu. Były to prezenty gwiazdkowe od jego siostry...
W szafce również panowała pustka. Było tam tyle naczyń ile mogło wystarczyć dla jednej osoby. Jeden duży talerz, jeden mały, dwie pary sztućców.
Mimo, iż Oliver posiadał nie wiele rzeczy w swoim mieszkaniu, to chyba nigdy nie chciałby żyć inaczej. takie życie było właśnie dla niego idealne...

Mężczyzna zapalił pod czajnikiem i nalał do niego wody. Przygotował herbatę w dwóch filiżankach i odwrócił się przodem do kobiety.
- Ach wujek, przepraszam - uśmiechnął się przyjaźnie.
Przez chwilę zastanawiał się czy może podzielić się już z kimkolwiek najnowszą nowiną. Znaczy, czy może podzielić się z tą kobietą tą nowiną, bo gdyby jej tu nie było to i tak nie miałby do kogo się odezwać. Pewnie powiadomiłby swoją siostrę o ile oczywiście nie byłaby zajęta pracą...
- Chyba pani wujek będzie miał okazję niedługo zobaczyć jeden z moich obrazów. Wkrótce otwarcie corocznej wystawy sztuk powstałych w Anchor City. jeden z moich obrazów będzie tam wystawiony pierwszy raz... - powiedział uśmiechając się przy tym szeroko.

Nie czuł się dumny, ani też wyjątkowo szczęśliwy. Tym,i słowami więc nie chciał się pochwalić a jedynie przekazać informację. Informację, która ucieszyła jego samego pod jednym względem - płynące z tego pieniądze...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sincityworld.forumpolish.com
Arianna Malapare

avatar

Wiek : 31
Zawód : wolontariuszka (nieoficjalnie kontrahent i lekarz agentów)
Pochodzenie : Rzym, Włochy
Liczba postów : 78

PisanieTemat: Re: Mieszkanie, Oliver Bung   Sob Lis 20, 2010 3:05 pm

Aria wyprostowała się zaskoczona na te słowa i mimowolnie nacisnęła na przycisk w aparacie. Krótki błysk rozświetlił małe mieszkanie. Wiadomość psuła trochę jej plany. Im bardziej znany artysta, tym większa możliwość kradzieży obrazów z zaszyfrowanymi wiadomościami. Musiała być bardziej ostrożna.

- Gratuluję – odpowiedziała szybko z szczątkowym uśmiechem.

Nastąpiła cisza. Nawet dla niej brzmiało to fałszywie. Roześmiała się perliście i potrząsnęła włosami. Z figlarnym wyrazem twarzy odpowiedziała zgodnie z prawdą.

– Byłam święcie przekonana, że to ja odkryję pański talent. Jestem zazdrosna, strasznie nie lubię się dzielić. Jeszcze raz gratuluję.

Aria pstryknęła jeszcze parę zdjęć i zatrzymała się przy smoko-gryfie. Chowając aparat zapytała.

- Ile pan chcę za tego złotego smoka?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pajacyk.pl
Oliver Bung
Admin
avatar

Wiek : 32
Zawód : Malarz
Pochodzenie : Sallvy, Włochy
Liczba postów : 168

PisanieTemat: Re: Mieszkanie, Oliver Bung   Pon Lis 22, 2010 4:43 pm

Oliver posłał kobiecie aktorski, przepraszający uśmiech i z udawanym żalem ukłonił się lekko.
- Tak mi przykro droga pani - zaśmiał się i powrócił do wyprostowanej postawy.
- A tak na poważnie, to jaki talent i jakie odkrycie. To nic takiego... - Powiedział i podszedł do kobiety wręczając jej filiżankę z herbatą, którą zalał kilka minut temu.
- Nie rozumiem... Chce pani kupić ten obraz? - Spytał unosząc lekko brwi ku górze.

___________________________________________
Oliver Bung
Wiek: 24
Malarz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sincityworld.forumpolish.com
Arianna Malapare

avatar

Wiek : 31
Zawód : wolontariuszka (nieoficjalnie kontrahent i lekarz agentów)
Pochodzenie : Rzym, Włochy
Liczba postów : 78

PisanieTemat: Re: Mieszkanie, Oliver Bung   Pon Lis 22, 2010 11:20 pm

Dźwięcznym śmiechem podsumowała aktorskie wyczyny malarza, przedstawiające jego „szczery” żal. Podziękowała za herbatę i nim upiła łyk parującej cieczy delektowała się aromatem. Odprężyła się nieco, bacznie przyjrzała się ww. obrazowi. W sumie podobał się jej, pomijając ten odpychający styl malarski. Musiała też w bezpieczny sposób wysłać wiadomość do Curzio, a kto w tym mieście bada dokładnie obrazy? Dodatkowo miała nadzieję, że mając go (znaczy się obraz, chociaż i malarzem też by nie pogardziła) w domu na spokojnie będzie mogła się mu przyglądanąć. Odkryć inną- może głębiej skrytą, symbolikę, o której pan Bung nie chciał wspominać. O czym innym mogło świadczyć jego stwierdzenie: Symbolika... Tak, to jest fajna zabawa.

- Wole kuć żelazo póki gorące – odpowiedziała wzruszając ramionami, na krótki moment w jej oczach błysnął figlarny żar. - Kto wie, może po tym wernisażu pana prace osiągną takie cenny, że nie będzie już wuja stać na nie. Pan ucieknie z tej dziury i zrobi światową karierę. A tak naprawdę, chcę żeby wuj zainteresował się panem a nie tworzeniem na zamówienie. Jak w przypadku innych pana malowideł

Uniosła lekko głowę do góry i przez chwilę zastanawiała się nad tym co powiedziała.

- To dobre, powinnam to ująć w liście do niego. Będzie bardziej skory do współpracy. Poza tym nie robię tego też za darmo. – Zrobiła minę jakby dzieliła się swoim mrocznym sekretem. - Mam w tym swoje udziały, jako pośrednik. Poza tym choćby pan zaprzeczał, musi pan posiadać coś interesującego skoro ludzie pragną otaczać się pańską sztuką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pajacyk.pl
Oliver Bung
Admin
avatar

Wiek : 32
Zawód : Malarz
Pochodzenie : Sallvy, Włochy
Liczba postów : 168

PisanieTemat: Re: Mieszkanie, Oliver Bung   Czw Lis 25, 2010 12:09 pm

Oiver oparł się plecami o ścianę i splótł ręce na wysokości klatki piersiowej.
- Raczej nie sądzę. Nie maluje n zamówienie dla dużej ilości osób. Właściwie tyo jeden człowiek kupuje regularni obrazy, reszta można powiedzieć, że od święta. Po zatym, nie oszukujmy się. W Anchor City jest trochę dobrych i popularnych artystów. Ja niestety do nich nie należę... - Oliver uśmiechnął się lekko.

- Rozmawiamy cały czas mnie... nadal nie wiem cz pani sie zajmuje, co pi robi, co lubi... - Przechylił lekko głowę na bok i przyglądał się przez cle kobiecie.

___________________________________________
Oliver Bung
Wiek: 24
Malarz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sincityworld.forumpolish.com
Arianna Malapare

avatar

Wiek : 31
Zawód : wolontariuszka (nieoficjalnie kontrahent i lekarz agentów)
Pochodzenie : Rzym, Włochy
Liczba postów : 78

PisanieTemat: Re: Mieszkanie, Oliver Bung   Czw Lis 25, 2010 9:35 pm

- Więc panie Bung musi być pan bardzo skromny albo bardzo ślepy – zażartowała uśmiechając się delikatnie, miała dobry humor. Usiadła. Oczywiście podczas każdej dłuższej znajomości dochodzi do etapu, kiedy każdy musi coś powiedzieć o sobie. Aria mimo, że potrafiła kłamać, nie lubiła tego. No chyba, że rozmawiała o dzieciństwie. Ukrywając się w zakonie miała mnóstwo czasu, aby rozmyślać nad tym jakby jej wyglądało.

- Co lubię? Niezwykle podoba mi się Pola Negri i filmy z jej udziałem. Podoba mi się, że kobiety które grała były niszczycielskie – kontynuowała a jej policzki mimowolnie przystroił delikatny rumieniec. – Z muzyki piosenki zagrane i napisane dla innych przez George oraz Ira Gershwinów. Cole Porter z Let's Do It (Let's Fall in Love). To tyle jeśli chodzi o nowoczesność, tak naprawdę chciałabym urodzić się w wiktoriańskiej Anglii. Jeśli chodzi o moje zajęcia? – Zasmuciła się delikatnie. – Myśli pan, że do Sincity trafiają kobiety z własnego wyboru? Wujek mi pomaga a ja odwdzięczam mu się znajdując talenty.

Skrzyżowała nogi, dalej trzymając filiżankę z herbatą wychyliła się leciutko do przodu i z ukosa popatrzyła na malarza. Zmieniła temat.

- Wygląda na to, że pańska kolej na spowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pajacyk.pl
Oliver Bung
Admin
avatar

Wiek : 32
Zawód : Malarz
Pochodzenie : Sallvy, Włochy
Liczba postów : 168

PisanieTemat: Re: Mieszkanie, Oliver Bung   Pią Lis 26, 2010 9:43 pm

Oliver spojrzał na kobietę przechylając lekko głowę.
- Wiktoriańskiej Anglii? - Zapytał z lekkim zdziwieniem. W sumie tamte czasy nie były tak odległe, choć rzeczywiście dużo się zmieniło przez te lata... Zadziwiający jest tan ciągły rozwój...

- Mam pewien pomysł - powiedział prostując się nagle - może zamiast tu siedzieć poszlibyśmy gdzieś? - Zaproponował. W końcu takie siedzenie w tej klitce mogło wpędzić w klaustrofobię, lub co najmniej wpływać niekorzystnie na psychikę ludzką...
- Jeśli to pani odpowiada oczywiście... - dodał po chwili i dopił szybko swoją herbatę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sincityworld.forumpolish.com
Arianna Malapare

avatar

Wiek : 31
Zawód : wolontariuszka (nieoficjalnie kontrahent i lekarz agentów)
Pochodzenie : Rzym, Włochy
Liczba postów : 78

PisanieTemat: Re: Mieszkanie, Oliver Bung   Sob Lis 27, 2010 6:25 pm

- Panie Bung – rzekła poważnie, wychylając herbatę jednym haustem, pamiętając jednak o trzymaniu wyprostowanego małego paluszka dłoni. Chciała zachować pozory dobrze ułożonej damy, chociaż lekko zakrztusiła się płynem. Wreszcie z krzywym uśmiechem oświadczyła.– To wspaniały pomysł. Choć i tak nie ominie pana kolej do opowiedzenia o sobie. Co pan proponuje?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pajacyk.pl
Oliver Bung
Admin
avatar

Wiek : 32
Zawód : Malarz
Pochodzenie : Sallvy, Włochy
Liczba postów : 168

PisanieTemat: Re: Mieszkanie, Oliver Bung   Nie Lis 28, 2010 12:34 pm

Oliver posłał kobiecie wesoły uśmiech i poderwał się z miejsca sięgając po swój płaszcz.
- Proponuję jakąś dobrą kolację... Ristorante Eterna Seduttrice? - zapytał unosząc lekko brwi do góry.

Normalnie nie byłoby go stać na takie, można by rzec luksusu, ale jako że pan Bung był świeżo po sprzedaży obrazu mógł sobie pozwolić na pewne przyjemności. Teraz musiał postawić wszystko na jedną kartę. Malaporte mogła okazać się drogą do sukcesu dzięki swojemu wujowi. Jeżeli zdobędzie jej uznanie i sympatie, z jej wujem nie będzie już problemu.
A wtedy... Wtedy takie miejsca jak Ristorante Eterna Seduttrice czy Czerwony Flaming staną się dla niego codziennością.

- Zapraszam - Oliver wyciągnął dłoń w jej kierunku czekając na reakcję kobiety.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sincityworld.forumpolish.com
Arianna Malapare

avatar

Wiek : 31
Zawód : wolontariuszka (nieoficjalnie kontrahent i lekarz agentów)
Pochodzenie : Rzym, Włochy
Liczba postów : 78

PisanieTemat: Re: Mieszkanie, Oliver Bung   Nie Lis 28, 2010 5:44 pm

Arianna przyjęła dłoń malarza i również powstał. Uwielbiała dżentelmenów. Takie drobnostki sprawiały jej niesłychaną radość, no i wskazywały na to, że świat nie jest wcale taki zły.

- Ristorante Eterna Seduttrice. Panie Bung, wie pan jak zaimponować kobiecie. Najpierw winem, następnie swoim talentem a później jeszcze dobrą kuchnią.

Arianna nie była ślepa, ani głupia. Widziała, że pan Bung nie jest na tyle bogaty, ażeby szastać pieniędzmi. Lubiła go, toteż nie chciała mu sprawić przykrości uwłaczając jego godności. Spuściła wzrok i wygładziła swoją spódnicę.

- Jednak będę zmuszona odmówić – odezwała się miłym i spokojnym głosem. Taki jakim jej matka zwykła się do niej zwracać, kiedy odmawiała jej jakieś nowej zabawki. Tego tonu rzadko używała, taki dla specjalnych ludzi na wyjątkowe okazje. – Widzi pan, nie jem o tak późnej godzinie. Nie miałbym za to nic przeciwko, gdyby pan zechciał mnie odprowadzić kawałek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pajacyk.pl
Oliver Bung
Admin
avatar

Wiek : 32
Zawód : Malarz
Pochodzenie : Sallvy, Włochy
Liczba postów : 168

PisanieTemat: Re: Mieszkanie, Oliver Bung   Nie Lis 28, 2010 6:45 pm

Oliver miał nadzieję na udany i dobrze zakończony wieczór, ale kobieta ostatecznie odmówiła co go trochę zaskoczyło i przygasiło. Może się czegoś przestraszyła a może po prostu nie miała już ochoty na jego towarzystwo...
No nic, teraz wypadło zgodzić się na zwykłą "odprowadzkę" i wyjść z tego z uśmiechem.

I tak też zrobił Oliver. Na jego twarzy panował lekki uśmiech i skinieniem głowy mężczyzny zgodził się na propozycję kobiety. Podszedł do drzwi i otworzył je przed kobietą.
- A więc niech będzie. Daleko pani mieszka? - Zapytał wyjmując z kieszeni płaszcza klucze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sincityworld.forumpolish.com
Arianna Malapare

avatar

Wiek : 31
Zawód : wolontariuszka (nieoficjalnie kontrahent i lekarz agentów)
Pochodzenie : Rzym, Włochy
Liczba postów : 78

PisanieTemat: Re: Mieszkanie, Oliver Bung   Nie Lis 28, 2010 9:37 pm

Arianna miała nadzieję, że pan Bung nie wziął sobie do serca jej odmowy. Naprawdę chciałaby się spotkać z nim w restauracji, ale znając go nie pozwoliłby, aby zapłaciła za siebie. Ciekawe jakby zareagował, gdyby powiedział, że zapłaci za całą kolację. Sądząc po jego manierach, czułby się upokorzony. A Aria nie chciała, aby cokolwiek zakłóciło tą znajomość. Wydawało się jej, że obydwoje czerpią z tego korzyść. Pan Bung, mając stały dopływ gotówki a Aria możliwość bezpiecznego kontaktu z Curzio.

Następne co jej nie pasowało to fakt, że niezbyt dobrze zaakcentowała ostatnie słowo. Nie chciała, aby malarz wiedział, gdzie mieszka. Nikt nie mógł o tym wiedzieć, no oprócz paru agentów. Stałych klientów, których po stokroć zszywała, bandażowała i inne takie tam medyczne sprawy.

- To bardzo miłe panie Bung, ale czeka mnie jeszcze wizyta u ojca Matteo – wyjaśniła delikatnie mrużąc oczy. Miała nadzieję, że ksiądz nie obrazi się za taką późną wizytę. – Przy Kościele pod wezwaniem św. Judy. Czy mogłabym liczyć na pana towarzystwo?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pajacyk.pl
Oliver Bung
Admin
avatar

Wiek : 32
Zawód : Malarz
Pochodzenie : Sallvy, Włochy
Liczba postów : 168

PisanieTemat: Re: Mieszkanie, Oliver Bung   Nie Lis 28, 2010 10:46 pm

Czy kobiety zawsze muszą być takie zmienne? Raz tak raz inaczej. I weź tu człowieku za nimi nadąż.
- Dobrze, jak pani sobie życzy. - Posłał jej lekki uśmiech.

Po chwili oboje zniknęli na korytarzu kamienicy a Oliver zamknął drzwi od mieszkania na klucz. Tutaj trzeba wszystkiego dopilnować inaczej można wrócić do pustego mieszkania.
- Myślę, że każdy mężczyzna byłby zadowolony z takiego towarzystwa. Nie ważne o jakiej porze i nie ważne czy byłby księdzem czy też nie... - odparł kiedy schodzili już na podwórko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://sincityworld.forumpolish.com
Arianna Malapare

avatar

Wiek : 31
Zawód : wolontariuszka (nieoficjalnie kontrahent i lekarz agentów)
Pochodzenie : Rzym, Włochy
Liczba postów : 78

PisanieTemat: Re: Mieszkanie, Oliver Bung   Pon Lis 29, 2010 7:20 pm

- Pan mnie czaruje, panie Bung - zaśmiała się perliście do malarza. Dawno nikt ją nie rozśmieszał. Na potwierdzenie swoich słów z figlarnym uśmiechem ośmieliła się na krótko uchwycić się ramienia mężczyzny. - Ojciec Matteo, rzadko się cieszy na mój widok. Uważa, że wraz zemną naciągają tylko kłopoty.

Zadziwiające w jakiej monotonii żyła w ostatnich tygodniach. Praca, praca, szpital, praca. Odprężyła się, może faktycznie brakowało jej dobrego towarzystwa. Szkoda, że znaleźli się w takim miejscu. Kamienica nazwa na spokojne spacery nie bardzo się nadawała. Tu strach o własne życie nie pojawiał się tylko po zmroku. Chociaż jeszcze nigdy ją nie napadli czy też pobili. Z własnego doświadczenia jednak wiedziała, że takie wypadki zdarzają się w najmniej spodziewanym miejscu.

Arianna chciała zacząć nagabywać malarza, aby ten zaczął opisywać swoje dzieciństwo, kiedy nagle drgnęła. Wydawało się jej, że hałasy jakie towarzyszyły im od samego wyjścia z kamieniczki pana Bunga, pochodziły z codziennego, normalnego życia na ulicach via Cortigiano. Jednak im bardziej zbliżali się do kościoła tym lepiej rozchodziły się po okolicy. I Aria miała już pewność co do nich. Odgłosy strzelaniny. Prawdopodobnie dochodzące z okolicy dzielnicy włoskiej. Instynktownie przybliżyła się do pana Bunga, aż w końcu chwyciła go pod ramie.

Oczywiście miała pistolet w torebce, ale co innego jest opatrywać rany postrzałowe a co innego je zadawać. Arianna nikogo jeszcze nie zabiła. Tylko raz miała taki zamiar. W pierwszym dniu swojego pobytu chciała zastrzelić właściciela Czerwonego Flaminga. Powód był dla niej wtedy dość sensowny. Miała zamiar wywołać wojnę mafijną, podając się za członka nowej organizacji. Tak, to było idiotyczne przedsięwzięcie.
Szybko jednak z tego zrezygnowała, kiedy po obserwowała Gianpietro Bartellettiego. W pewnym sensie nawet się w nim zadurzyła, dlatego nigdy więcej nie udała się do tego miejsca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pajacyk.pl
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie, Oliver Bung   

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie, Oliver Bung
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Anchor City :: Obrzeża miasta :: Kaminica, via Cortigiano-
Skocz do: